Strade Bianche: wspaniały rajd Thomasa Pidcocka
camoak3/Wikimedia Commons/Public Domain Mark 1.0

Strade Bianche: wspaniały rajd Thomasa Pidcocka

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 04.03.2023, 16:25

Thomas Pidcock został zwycięzcą 17. edycji rozgrywanego dookoła Sieny wyścigu Strade Bianche. Brytyjczyk z grupy Ineos Grenadiers zaatakował na ponad 50 kilometrów przed metą z grupy liderów, wyprzedził uciekinierów i samotnie ruszył w stronę mety.

Strade Bianche to jeden z najciekawszych klasyków w kalendarzu. Duża część trasy prowadzi po tzw. białych drogach. Właśnie na tych jedenastu fragmentach oraz finałowym podjeździe Piazzo del Campo w Sienie miały rozstrzygnąć się losy wyścigu. Do pokonania były 184 kilometry. Na starcie stanęli: Cesare Benedetti (Bora-hansgrohe), Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers), Łukasz Owsian (Arkea Samsic) i Maciej Bodnar (TotalEnergies).



Skromną ucieczkę stworzyli: Sven Erik Bystroem (Norwegia, Intermarche-Circus-Wanty), Ivan Romeo (Hiszpania, Movistar Team), Alessandro de Marchi (Włochy, Team Jayco AlUla). Nieskutecznie próbował do nich dołączyć Erik Fetter (Węgry, Eolo Kometa). Jako pierwszy z czołówki odpadł Romeo. Nie zabrakło ataków z peletonu. Na samotny atak zdecydował się Thomas Pidcock. Brytyjczyk z Ineos Grenadiers na ponad 40 kilometrów przed metą dołączył do Bystroema i de Marchiego.

Na ósmym sektorze białych dróg Monte Sante Marie miały miejsce kolejne próby z peletonu. W ich wyniku odjechała grupa dziesięciu zawodników. Wśród nich byli: Matej Mohorić (Słowenia, Bahrain-Victorious), Pello Bilbao (Hiszpania, Bahrain-Victorious), Valentin Madouas (Francja, Groupama-FDJ), Rui Costa (Portugalia, Intermarche-Circus-Wanty), Tiesj Benoot (Belgia, Jumbo-Visma) i Attila Valter (Węgry, Jumbo-Visma). 

Na dziewiątym sektorze, czyli ponad 20 kilometrów przed metą Pidcock wyprzedził de Marchiego i jechał już na czele wyścigu. Brytyjczyk miał niecałe pół minuty przewagi nad grupą pościgową. Przed ostatnią sekcją szutrów, czyli na ponad 10 kilometrów przed finiszem Thomas Pidcock notował jeszcze 20 sekund zapasu nad: Mohoriciem, Costą, Benootem, Madouasem, Valterem i Quinnem Simmonsem (Stany Zjednoczone, Trek-Segafredo). Amerykanin odpadł z grupy pościgowej.

Thomas Pidcock jechał mocno na czele i przed wjazdem na kluczowe wzniesienie na Via Santa Caterina w Sienie miał pół minuty przewagi nad rywalami. Tym samym, nie licząc chwilowej jazdy z uciekinierami za plecami, zaliczył jeszcze dłuższy samotny rajd na metę niż rok temu Tadej Pogacar. Drugi na Piazzo del Campo ze stratą dwudziestu sekund zameldował się Valentin Madouas. Trzecie miejsce zajął Tiesj Benoot. Najlepszy z Polaków Michał Kwiatkowski zajął 18. miejsce ze stratą minuty i 46 sekund, przy okazji może się cieszyć z wygranej kolegi z zespołu. Łukasz Owsian przekroczył limit czasu, a Maciej Bodnar i Cesare Benedetti nie dojechali do mety.

Kamil Karczmarek – Poinformowani.pl

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także koszykówką, narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.