Biathlon - PŚ: świetny występ Claude. Sztafeta mieszana dla Francji, piętnaste miejsce Polski
Steffen Prößdorf

Biathlon - PŚ: świetny występ Claude. Sztafeta mieszana dla Francji, piętnaste miejsce Polski

  • Dodał: Konrad Klusak
  • Data publikacji: 05.03.2023, 12:45

Zwycięstwem reprezentacji Francji zakończyła się rywalizacja sztafet mieszanych w Novym Mescie na Morawach. Fabien Claude znakomitym biegiem przypieczętował wygraną. Podium uzupełnili Szwedzi oraz Norwegowie. 

 

Niedzielna sztafeta nie miała wyraźnego faworyta. Większość kadr zrezygnowała ze swoich liderów. Tak oto w Norwegii zabrakło m.in. braci Boe czy Laegreida, zaś Francuzów nie wspomógł Jacquelin ani Fillon-Maillet. Nieoptymalnym składem pobiegła także reprezentacja Włoch, Francji czy też także biało-czerwoni. Dla Polski biegli: Natalia Sidorowicz, Kamila Żuk, Wojciech Skorusa oraz Tomasz Jakieła. Wiele drużyn swoje najlepsze działa zostawiło na rywalizację w małej sztafecie mieszanej, która miała się odbyć kilka godzin później.

 

Na pierwszej zmianie najlepsza zdecydowanie była liderka Włoszek, Lisa Vitozzi. Ta dwukrotnie była bezbłędna i nie pozostawiła złudzeń rywalkom wybiegając ze strzelnicy blisko 5 sekund (w strefie zmian zostało 2,5 sek) przed Francuską Lou Jeanmonnot. Bardzo dobrym biegiem pochwalić się mogła Karoline Offigstad Knotten, która pomimo trzech pudeł traciła po wybiegnięciu ze strzelnicy jedynie trzynaście sekund. Na kolejnych miejscach znalazły się Niemcy, Szwajcaria, Ukraina, Szwecja i Słowenia. Dziesiąta Czeszka do liderki traciła już ponad 50 sek. Po dwóch strzelaniach Natalia Sidorowoicz z dwoma dobieranymi nabojami była na szesnastej lokacie, a do strefy zmian dobiegła na pozycji piętnastej wyprzedzając na trasie Rumunkę, Elenę Chirakovą.

 

Pecha na samym początku drugiej zmiany miała reprezentantka prowadzących Włoch - Samuela Comola. To przełożyło się na to, że już na pierwszym punkcie pomiaru po przejęciu biegu traciła do prowadzącej Caroline Colombo 9,9 sekundy, a do pierwszego strzelania dobiegła trzecia, bo minęła ją jeszcze Ingrid Landmark Tandrevold. W pierwszym strzelaniu nie było w czołówce ekipy bezbłędnej, ale najlepiej wyszła z tego Norweżka, która wybiegła z jedenastosekundową przewagą nad goniącą liderkę grupą. Całą przewagę Norweżka straciła jednak przy okazji czwartego strzelania, gdy po trzech pudłach straciła całą przewagę i Caroline Colombo wybiegła na prowadzeniu z niewielką przwagą nad Tandrevold. Znakomitym strzelaniem na półmetku mogły pochwalić się Ukrainki. To dało im trzecie miejsce po czwartym strzelaniu, a za jej plecami były zawodniczki ze: Szwajcarii, Szwecji, Austrii oraz Włoch, a nieco dalej była Niemka i Czeszka. Kolejne reprezentacje traciły do Davidovej już blisko minutę, a do liderki ponad minutę i dwadzieścia sekund. Do strefy zmian niemal jednocześnie wbiegła Tandrevold oraz Colombo, a trzecie miejsce utrzymała Olena Bilosiuk, choć Hanna Oeberg i Lena Haecki-Gross znacznie się do niej zbliżyły. Kamila Żuk po niezłym biegu, choć aż trzema dobranymi nabojami przekazała sztafetę Wojciechowi Skorusie na dwunastym miejscu ze stratą blisko 2,5 minuty.

 

Jeszcze przed piątym strzelaniem do Francuza i Norwega dobiegł Martin Ponsiluoma. Utrzymywała się natomiast przewaga nad Ukraińcem i Szwajcarem. Aż trzy pudła w pierwszym strzelaniu trzeciej zmiany zaliczył Johannes Dale. To przełożyło się na spadek Norwegii na piąte miejsce, choć ta strata wynosiła ledwie 14,6 sek do prowadzącego Erica Perrot. Tuż za nim utrzymywał się Martin Ponsiluoma, a dzięki temu na wirtualne podium ponownie wskoczyła Ukraina, a to za sprawą Artioma Prymy. Karną rundę po strzelaniu leżąc musiał pobiec Michal Krcmar i to sprawiło, że Czesi przestali się liczyć w walce o utrzymanie. Świetna forma Erica Perrot dała dużo radości kibicom "Trójkolorowych". Kiepskie strzelanie z trzema dobraniami Ponsiluomy sprawiło, że Szwed tracił do Francuza 26,5 sekundy, a wyprzedzony został, co prawda tylko na moment, przez Artioma Prymę. Czwarty David Komatz tracił wówczas 42,8 sek. Do strefy zmian jednak Martin Ponsiluoma dobiegł już niemal równo z Francuzem. Trzecie miejsce i dość bezpieczną przewagę nad czwartym Austriakiem utrzymał Ukrainiec. Norwegowie aż z trzynastoma dobieranymi nabojami po 75% biegu zajmowali piąte miejsce ze stratą 35,9 sek do lidera. Wojciech Skorusa dobiegł do strefy zmian na trzynastym miejscu ze stratą ponad trzech minut i czterdziestu jeden sekund.

 

Po przedostatniej wizycie na strzelnicy Fabien Claude wypracował sobie przewagę nad Sebastianem Samuelssonem. Szwed dwukrotnie musiał dobierać, a bezbłędny Francuz dzięki temu wypracował sobie 15,5 sekundy przewagi. Trzecie miejsce utrzymał Anton Dudczenko, ale jego strata do lidera wynosiła już ponad pół minuty, a gonił go Benedikt Doll oraz Endre Stroemsheim. Francuz po raz kolejny bezbłędnie strzelił także przy ostatniej wizycie. Samuelsson dorzucił kolejne dwa pudła i zapewnił drugie miejsce swojej sztafecie. Na trzecim miejscu wyjechał Norweg, a potwornie pogubił się Ukrainiec Anton Dudczenko. Jedna karna runda pozbawiła niebiesko-żółtych szans na medal i ze strzelnicy wybiegł na szóstym miejscu. Pewnie i spokojnie Claude dobiegł do mety i dał zwycięstwo swojej reprezentacji w sztafecie mieszanej. Ponad trzydzieści sekund za nim dobiegł kolejno Samuelsson oraz Stroemsheim, który stanął na najniższym stopniu podium. Tomasz Jakieła na swojej zmianie dobierał pięciokrotnie, a Polska była ostatnią sztafetą, która ukończyła bieg i dokonała tego na piętnastym miejscu ze stratą prawie sześciu minut.

 

WYNIKI:
1. Francja (0+7) 1:06:32,3

2. Szwecja (0+18) +33,6

3. Norwegia (0+16) +38,3

4. Niemcy (1+13) +1:07,7

5. Włochy (0+6) +1:13,3
6. Ukraina (1+8) +1:35,5

7. Czechy (1+15) +2:05,4

8. Austria (1+7) +2:14,2

------

15. Polska (0+14) +5:59,1

Konrad Klusak

Pochodzę z Ostrowa Wielkopolskiego, mieszkam we Wrocławiu. Z wykształcenia ekonomista, ale z ogromną pasją do sportu. Zakochany po uszy w żużlu, a od niedawna również siatkówce.