Piłka nożna kobiet: zmiana lidera, Górnik wykorzystał potknięcia ekip z Katowic i Łodzi

Piłka nożna kobiet: zmiana lidera, Górnik wykorzystał potknięcia ekip z Katowic i Łodzi

  • Dodał: Wiktoria Kornat
  • Data publikacji: 12.03.2023, 14:58

Czternasta kolejka sezonu w kobiecej Ekstralidze przyniosła kilka niespodzianek. Mistrzynie kraju z Łodzi tylko zremisowały z zamykającym ligową tabelę Hydrotruckiem Radom. Fotel lidera rozgrywek straciły piłkarki GKS-u Katowice, które wyraźnie uległy szczecińskiej Pogoni. Na potknięciach ekip skorzystał Górnik Łęczna, wskakując na szczyt tabeli po wygranej nad AZS-em Kraków.

 

GKS Górnik Łęczna - AZS UJ Kraków

Weekendową serię gier zapoczątkowało starcie w Łęcznej, gdzie miejscowy Górnik podjął AZS UJ Kraków. Pojedynki bezpośrednie między tymi dwoma zespołami obfitują w masę goli, nie inaczej było w sobotę. Na trafienia w tym meczu kibice musieli jednak trochę poczekać. Jako pierwsze drogę do siatki znalazły nie faworytki z Łęcznej, a przyjezdne z Krakowa. W 23. minucie na prawym skrzydle uruchomiona została Aleksandra Pleban, skrzydłowa „Jagiellonek” podprowadziła futbolówkę w okolice pola karnego i huknęła na bramkę strzeżoną przez Annę Palińską. Golkiperka „Górniczek” nie miała szans na skuteczną interwencję i krakowianki objęły prowadzenie. Taki rezultat utrzymał się do przerwy, mimo kilku prób gospodyniom nie udało się doprowadzić do remisu jeszcze przed zakończeniem pierwszej odsłony rywalizacji. Dziesięć minut po zmianie stron trener Górnika, Robert Makarewicz, zdecydował się na wprowadzenie na murawę Klaudii Lefeld, która jak się później okazało miała swój udział przy każdej z bramek swojego zespołu. Odrabianie strat miejscowe rozpoczęły w 58. minucie, kiedy to po rzucie rożnym piłka trafia właśnie do Lefeld, a ta zdobyła pięknej urody gola, po lobie nad Karoliną Klabis. Niespełna kwadrans później pomocniczka Górnika popisała się asystą, dobrze wypatrując zamykającą akcję w polu karnym Klaudię Miłek. Faworytki objęły prowadzenie, a chwilę później jeszcze je powiększyły. Lefeld prostopadle zagrała do Anny Zając, która wyłożyła futbolówkę do kompletującej dublet Miłek. Najpiękniejsza bramka w tym starciu padła w 78. minucie, a jego autorką była pomocniczka AZS-u Kraków, Julia Dyśkowska. 20-letnia piłkarka z Krakowa popisała się fenomenalnym uderzeniem zza pola karnego. Ostatni akcent w tym meczu należał jednak do ekipy z Łęcznej, a ostateczny rezultat na 4:2 dla Górnika ustaliła świetnie dysponowana tego dnia Klaudia Lefeld. „Górniczki” pokonały krakowski AZS, a wobec remisu SMS-u Łódź i sensacyjnej porażki lidera z Katowic, to piłkarki z Lubelszczyzny wskoczyły na ligowy top.

 

Pogoń Szczecin – GKS Katowice

Szczecińska Pogoń potwierdziła swoją dobrą dyspozycję w rundzie wiosennej i zanotowała trzecią wygraną z rzędu. W sobotę do Szczecina przyjechał rywal z najwyższej półki – liderująca w rozgrywkach katowicka GieKSa. Piłkarki z południa Polski były faworytkami do zwycięstwa, ale tego dnia musiały uznać wyższość rywalek. Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, najbliżej umieszczenia piłki w siatce były wprawdzie przyjezdne, ale w 42. minucie zmarnowały doskonałą okazję. Po faulu przy linii końcowej boiska na Klaudii Maciążce GKS otrzymał rzut karny i mógł zapewnić sobie prowadzenie jeszcze przed przerwą. W pojedynku Anity Turkiewicz z Natalią Radkiewicz górą była jednak golkiperka miejscowych, zatem do szatni oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie. W drugiej odsłonie na brak emocji kibice nie mogli narzekać. Katowiczanki popełniały proste błędy, a te skutkowały stratą kolejnych goli. Pierwszy z nich padł w 52. minucie, kiedy Roksana Ratajczyk przytomnie przedłużyła zagranie w pole karne, a tam brak komunikacji między jedną z defensorek przyjezdnych a bramkarką Kingą Seweryn, wykorzystała Natalia Oleszkiewicz, uprzedzając obie zawodniczki. Sytuacja ekipy z Katowic skomplikowała się jeszcze bardziej cztery minuty później, kolejną niepewną interwencję zanotowała golkiperka GKS-u, źle obliczając lot piłki, która chwilę później zatrzepotała w siatce. Podrażnione takim obrotem spraw podopieczne trener Karoliny Koch ruszyły do ataków, ale szczecinianki umiejętnie odpierały ataki, a także zdołały wyprowadzić cios numer trzy. W końcówce spotkania piłka po potężnym uderzeniu zza pola karnego Ratajczyk zatrzymuje się na poprzeczce, ale szczęśliwie spada pod nogi Zdunek, która finalizuje okazję strzałem po długim słupku. Pogoń Szczecin pewnie pokonuje GKS Katowice 3:0, sprawiają nie lada sensację. Porażka kosztuje katowiczanki utratę pozycji lidera na rzecz Górnika Łęczna.

 

Hydrotruck Radom - TME SMS Łódź

TME SMS Łódź zremisował dość niespodziewanie z HydroTruckiem Radom 1:1. Beniaminek Orlen Ekstraligi postawił się mistrzyniom Polski i dzięki swojej determinacji zdołał wywalczyć cenny punkt w starciu z faworyzowanym rywalem. Początek meczu to spodziewane ataki przyjezdnych, które rezultat starcia mogły otworzyć już w czwartej minucie. Z dystansu uderzała Klaudia Jedlińska, jednak piłka nieznacznie minęła lewy słupek bramki strzeżonej przez Oliwię Macałę. Wydawało się, że łodzianki wykorzystają przewagę na murawie, jednak podopieczne trenera Marka Chojnackiego nie wyrzekły się błędów. W szóstej minucie arbiter główna dopatrzyła się zagrania ręką w polu karnym SMS-u i bez zawahania wskazała na jedenasty metr boiska. Do futbolówki ustawionej na „wapnie” podeszła Aleksandra Zielińska, by chwilę później pewnie egzekwować „jedenastkę”. Dość niespodziewanie na prowadzeniu znalazły się miejscowe z Radomia, a nie mistrzynie z Łodzi. Przyjezdne rzuciły się do odrabiania strat, dwukrotnie Macałę zaskoczyć próbowała Magdalena Dąbrowska, przy obu próbach pomocniczka SMS-u nie miała jednak szczęścia. W 34. minucie arbiter po raz drugi tego popołudnia wskazała na jedenasty metr boiska, tym razem nieprawidłowego zagrania dopuściła się jedna z defensorek Hydrotrucku Radom. Kapitan łódzkiego SMS-u Gabriela Grzybowska z okazji skorzystała, doprowadzając do wyrównania. Jak się później okazało więcej goli w tym meczu kibice już nie obejrzeli. Łodzianki nie były w stanie sforsować defensywy radomianek i musiały zadowolić się podziałem punktów. Dla piłkarek beniaminka ligi to cenne oczko w walce o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

 

KKS Czarni Antrans Sosnowiec - Pogoń Dekpol Tczew

Zimowa aura nie przeszkodziła piłkarkom Czarnych Sosnowiec w zgarnięciu kompletu punktów w starciu z beniaminkiem z Tczewa. Podopieczne trener Anny Szymańskiej wygrały 2:1. Prowadzenie gospodynie objęły w doliczonym czasie pierwszej połowy po błyskawicznym kontrataku. Dżesika Jaszek podciągnęła z piłką kilkanaście metrów, następnie zagrała do Alicji Materek, która przytomnie rozciągnęła na lewe skrzydło. Chwilę później futbolówka została zagrana do wbiegającej w pole karne w tempo Jaszek, a doświadczona napastniczka sytuacji nie zmarnowała i pokonała golkiperkę tczewianek. Na 2:0 w 66. minucie podwyższyła Kornelia Grosicka. W pozornie niegroźnej sytuacji jedna z defensorek Pogoni wycofywała jednak zbyt lekko do własnej bramkarki, która zawahała się przez moment, a to wykorzystała Grosicka. Była przy piłce szybciej niż bramkarka i wpakowała futbolówkę do siatki. Przyjezdne stać było tylko na gola kontaktowego, w 79. minucie rozmiary porażki zmniejszyła Magdalena Sobal.

 

Swoje spotkanie wygrały piłkarki Śląska Wrocław, które pokonały na wyjeździe Sportis Bydgoszcz 2:0. Bramki dla ekipy z Wrocławia strzelały Natalia Kulig i Katarzyna Białoszewska. W ostatnim meczu tej kolejki AP Orlen Gdańsk wygrał z Medykiem Konin 1:0, a decydujące trafienie padło w 82. minucie meczu. Julia Włodarczyk wykorzystała brak zdecydowania jednej z defensorek konińskiego zespołu i w sytuacji sam na sam z Oliwią Szymczak zmieściła piłkę obok wychodzącej z bramki golkiperki przyjezdnych.

 

Wyniki 14. kolejki sezonu kobiecej Ekstraligi:

GKS Górnik Łęczna - AZS UJ Kraków 4:2 (0:1)

Pogoń Szczecin – GKS Katowice 3:0 (0:0)

Hydrotruck Radom - TME SMS Łódź 1:1 (1:1)

Czarni Antrans Sosnowiec - Pogoń Dekpol Tczew 2:1 (1:0)

Sportis KKP Bydgoszcz – WKS Śląsk Wrocław 0:1 (0:1) 0:2

AP Orlen Gdańsk – KKPK Medyk Konin 1:0 (0:0)

 

Wiktoria Kornat – Poinformowani.pl

Wiktoria Kornat

Miłośniczka sportu, w szczególności piłki nożnej w kobiecym wydaniu. Poza futbolem, śledzę zmagania na kortach tenisowych i parkietach koszykarskich. Z innych dziedzin - polityka i lotnictwo cywilne.