El. LM siatkarek: wygrana Grot Budowlanych Łódź

  • Data publikacji: 25.10.2018, 19:20

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź pokonały mistrzynie Węgier Bekescsabai Roplabda 3:1 w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzyń. Pierwszy set pojedynku okazał się najmniej udany dla polskich zawodniczek, jednak w kolejnych partiach łodzianki już wyraźnie górowały nad rywalem.  

 

To był pierwszy mecz Budowlanych w tym sezonie LM. Aby siatkarki zagrały w fazie grupowej, muszą pokonać w dwumeczu dzisiejszego rywala, a następnie ich przeciwnikiem będzie ktoś z pary ZOK Jedinstvo Brcko z Bośni i Hercegowiny / ASPTT Miluza z Francji. Miejsca w głównych rozgrywkach Ligi Mistrzyń mają już zapewnione inne zespoły z naszej ekstraklasy: Chemik Police oraz ŁKS Łódź. 

 

Pierwszy set zaczął się bardzo nerwowo. Łodzianki miały problem z kończeniem swoich ataków, natomiast mistrzynie Węgier straszyły trudną zagrywką. Jeszcze przed połową seta rywalki odskoczyły na 5 punktów (9:14). Świetnie po węgierskiej stronie siatki prezentowały się Nikoleta Perović oraz Lucija Mlinar. Przerwa na żądanie trenera Błażeja Krzyształowicza na niewiele się zdała i ciągle to przeciwniczki były lepsze. Budowlanym nie udało się odrobić strat i drużyna Bekescsabai wygrała tego seta do 20. 

 

Druga partia również nie rozpoczęła się po myśli naszych siatkarek (0:3), jednak za sprawą Agaty Babicz łodzianki dogoniły zawodniczki z Węgier. Od tego momentu wreszcie przebudziła się gwiazda polskiego zespołu - Jovana Brakocević, która raz za razem zdobywała punkty mocnymi zbiciami. W końcu naszym siatkarkom udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie (17:15), które dowiozły już do końca odsłony, wygrywając ją do 22. 

 

Od wymarzonej przewagi rozpoczął się set numer 3 (8:2). Rywalki zupełnie nie mogły poradzić sobie z bardzo dobrą i kombinacyjną grą łodzianek. Podopieczne Krzyształowicza aż do stanu 14:8 dominowały, jednak wtedy w grze Budowlanych coś się zacięło i przewaga stopniała do trzech punktów. Po interwencji trenera łodzianki odzyskały animusz (18:12), lecz znów nastąpiła dekoncentracja i nasze siatkarki sprawiły sobie nerwową końcówkę. Ostatecznie udało się przechylić im szalę zwycięstwa na swoją stronę i wygrały tę partię do 23. 

 

Wyrównana gra na początku czwartego seta toczyła się do stanu 7:7, kiedy to siatkarki z Łodzi zaczęły dominować. Fantastycznie spisywała się Brakocević, a i Pencova dotrzymywała jej kroku. W środkowej fazie seta do głosu doszły jednak węgierskie zawodniczki i na tablicy wyników widniał wynik 11:12. Na szczęście na kolejny zryw łódzkiej drużyny nie trzeba było długo czekać (16:13). Węgierska ekipa nie wierzyła już w odrobienie strat i za chwilę łodzianki prowadziły sześcioma punktami. Po ataku w aut Milnar Budowlane wygrały seta do 18 i cały mecz 3:1. Rewanż zostanie rozegrany w środę, 31 października, w Łodzi. 

 

Grot Budowlani Łódź - Bekescsabai Roplabda 3:1 (20:25, 25:22, 25:23, 25:18)

 

Składy zespołów:
Grot Budowlani Łódź: Stoltenborg (8), Twardowska (10), Śmieszek (9), Brakocević (18), Babicz (12), Pencova (10), Stenzel (libero) oraz Tobiasz, Urban i Łyszkiewicz 

Bekescsabai Roplabda: Talas (2), Medić (8), Glemboczki (5), Bodnar (7), Mlinar (23), Perović (27), Molcsanyi (libero) oraz Szpin, Pekarik (1) i Szedmak (2)