WTA Charleston: Magdalena Fręch nie przeszła kwalifikacji
Jérémy Daniel/Wikimedia Commons

WTA Charleston: Magdalena Fręch nie przeszła kwalifikacji

  • Dodał: Jan Gąszczyk
  • Data publikacji: 02.04.2023, 16:57

Magdalena Fręch(105.WTA) przegrała w drugiej rundzie kwalifikacji z Argentynką Paulą Ormaecheą(168.WTA) i nie awansowała do turnieju głównego w Charleston. Turniej ten ma rangę WTA 500 i rozgrywany jest na zielonej mączce.

 

Polka nigdy wcześniej nie spotykała się z tą tenisistką na światowych kortach. Dużo lepiej pierwszą partię rozpoczęła nasza zawodniczka. Już w pierwszym gemie Fręch przełamała do zera rywalkę i następnie w takim samym stosunku wygrała swoje podanie, co dało jej prowadzenie 2:0, a później 3:1. Niestety w drugiej części seta to rywalka z Argentyny poprawiła jakość gry. Polka została dwukrotnie przełamana w szóstym i ósmym gemie. Dziewiąty gem, przy serwisie Argentynki był najbardziej zacięty w całym secie. Ormaechea miała dwie piłki setowe, które Fręch obroniła. Wtedy dwie okazje na odrobienie części strat miała Polka, ale ich nie wykorzystała. Wreszcie trzeciego setbola wywalczyła sobie zawodniczka z Ameryki Południowej. Tym razem Paula Ormaechea tę szansę wykorzystała, wygrała piątego gema z rzędu i zakończyła partię.

 

W drugim secie dominacja Magdaleny Fręch nie podlegała żadnej dyskusji. Polka perfekcyjnie serwowała, nie popełniała zbyt wielu błędów i wygrała 100 procent punktów po pierwszym serwisie, co nie zdarza się zbyt często.  Fręch dwukrotnie przełamała Argentynkę i wykorzystując pierwszą piłkę setową, zakończyła seta wyrównując stan meczu.

 

Już w pierwszym gemie trzeciej partii nasza zawodniczka miała dwie szanse na przełamanie serwisu rywalki. Był to długi i bardzo nerwowy gem, ale zakończony pomyślnie dla serwującej. Chwilę później Polka straciła podanie, nie wygrywając nawet punktu. Ormaechea nie cieszyła się zbyt długo przewagą, ponieważ w kolejnym gemie tenisistka znad Wisły odrobiła stratę. W kolejnym gemie Argentynka miała breaka, ale na szczęście Polka się obroniła. Kolejne problemy Magdalena Fręch miała w szóstym gemie. Przeciwniczka miała dwa breaki, ale nie zdołała ich wykorzystać. Następne gemy serwisowe obie tenisistki pewnie wygrywały. W końcówce seta ponownie doszło do wzajemnego przełamania, co oznaczało, że o losach meczu rozstrzygnie tie-break.

 

Początek dodatkowej rozgrywki był wyrównany. Niestety od stanu 2-2 Argentynka zdecydowanie Polce odskoczyła, wygrywając cztery punkty, co dało jej pierwsze piłki meczowe. Premierowego meczbola Fręch obroniła, ale przy drugim nie miała wiele do powiedzenia i to niestety Paula Ormaechea zakończyła mecz zwycięsko.

 

Paula Ormaechea(ARG)[13] – Magdalena Fręch(POL)[3] 6:3 1:6 7:6(3)