Siatkówka plażowa: dwa miejsca w ósemce w Saquaremie
FIVB

Siatkówka plażowa: dwa miejsca w ósemce w Saquaremie

  • Dodał: Jan Wagner
  • Data publikacji: 16.04.2023, 08:17

Do udanych mogą zaliczyć polskie pary swój występ na turnieju Beach Pro Tour Challenge w brazylijskiej Saquaremie. Zarówno Piotr Kantor i Maciej Rudol, jak i Jagoda Gruszczyńska z Aleksandrą Wachowicz zakończyli udział w nim na ćwierćfinale.

 

Scenariusz sobotniego występu obu naszych par był bardzo podobny. Jako pierwsze późnym popołudniem na brazylijskiej plaży pojawiły się Polki. Stoczyły one w 1/8 finału niezwykle wyrównany bój z amerykańskim duetem Kolinske/Harward. W obu setach biało-czerwone odrabiały kilkupunktową stratę, broniły setboli, by ostatecznie triumfować po grze na przewagi. Na szczególne uznanie zasługuje comeback ze stanu 10:15 w drugiej partii, którą nasze siatkarki ostatecznie wygrały 22:20.

 

Kolinske/Harward (USA) - Gruszczyńska/Wachowicz 0:2 (23:25, 20:22)

 

Tyle szczęścia Polki nie miały już w ćwierćfinale. W nocy z soboty na niedzielę przegrały one z Brazylijkami Andressą i Vitorią. To gospodynie były zdecydowanymi faworytkami starcia o strefę medalową, jednak nasze siatkarki nawiązały z nimi równorzędną walkę. Niestety, w przeciwieństwie do meczu 1/8 finału, tym razem biało-czerwone nie popisały się już tak imponującą skutecznością w kluczowych momentach, przez co ostatecznie to rywalki zapisały na swoim koncie obie partie, choć ich przewaga na przestrzeni pojedynku cały czas pozostawała minimalna.

 

Andressa/Vitoria (BRA) - Gruszczyńska/Wachowicz 2:0 (22:20, 21:18)

 

Jeszcze bardziej pasjonujący bój o ćwierćfinał stoczyli Piotr Kantor i Maciej Rudol. Wszystkie trzy sety ich starcia z austriackim duetem Seidl/Pristauz-Telsnigg kończyły się grą na przewagi, a prawdziwym rollercoasterem okazał się tie-break. W nim najpierw na prowadzenie 4:0 wyszli biało-czerwoni, by po chwili przegrać sześć akcji z rzędu (5:7). Na szczęście w końcówce to nasi siatkarze zachowali więcej zimnej krwi. Obronili oni piłkę meczową przy stanie 13:14, a następnie dorzucili dwa „oczka” przy własnej zagrywce, co pozwoliło biało-czerwonym przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

 

Kantor/Rudol - Seidl/Pristauz-Telsnigg (AUT) 2:1 (20:22, 22:20, 16:14)

 

Niestety, walka o strefę medalową potoczyła się zupełnie nie po myśli Polaków. Pierwszego seta w ćwierćfinale przegrali oni gładko 21:16, ale w drugim długo wydawało się, że doprowadzą do remisu. Końcówka partii była jednak w wykonaniu naszych siatkarzy koszmarna. Od stanu 19:16 przegrali oni pięć akcji z rzędu i w konsekwencji ulegli amerykańskiej parze Partain/Benesh 19:21 i w całym meczu 0:2.

 

Partain/Benesh (USA) - Kantor/Rudol 2:0 (21:16, 21:19)