WEC: Toyota #8 wygrywa w Portimao, podium Roberta Kubicy
Jakob Ebrey-United Autosports/commons.wikimedia.org

WEC: Toyota #8 wygrywa w Portimao, podium Roberta Kubicy

  • Dodał: Bartłomiej Woliński
  • Data publikacji: 16.04.2023, 20:25

Bardzo spokojne, niedzielne ściganie zafundowała nam pod nieobecność Formuły 1 seria WEC, która zagościła na portugalskim torze Algarve, w ramach drugiej rudny sezonu 2023. Sześciogodzinny wyścig w Portimao o dziwo przebiegał bardzo spokojnie aż do czasu jedynego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa w końcówce rywalizacji, który mocno zbił stawkę i doprowadził do sporej ilości walki na torze do ostatniego okrążenia. Wyścig ostatecznie padł łupem załogi Toyoty #8, ale japoński producent nie zaliczył bezproblemowej rundy. Świetny wyścig ma za sobą Robert Kubica, który wraz z kolegami ukończył zmagania na trzeciej pozycji w klasie LMP2. Udaną niedzielę ma za sobą także załoga Inter Europol Competition, chociaż wyniki nie odzwierciedlają potencjału i pracy wykonanej przez „turbo piekarzy”. 

 

Start i pierwsza godzina wyścigu
Sebastien Buemi
, który zasiadł na pierwszy stint w liderującej Toyocie #8 przegrał start z siostrzaną #7 i spadł na trzecią lokatę, za Ferrari #51. Swojej pierwszej pozycji w klasie LMP2 nie utrzymała również Prema #63, która spadła za prototyp WRT #31. Sean Gelael zaliczył kapitalny start, przebijając się na czoło stawki LMP2 z aż siódmego miejsca. Bardzo dobre piąte miejsce na pierwszych okrążeniach utrzymał Jakub Śmiechowski w Orece IEC #34. Niestety wraz z kolejnymi okrążeniami polski zawodnik spadał o kolejne lokaty i na czwartym kółku był już ósmy w swojej klasie. Jeszcze mniej powodów do zadowolenia miała załoga WRT#41, która po pięciu okrążeniach zajmowała ostatnią pozycję w klasie. W grupie aut GT na czele stawki znalazł się Diego AlessiFerrari AF Corse #21, który wyprzedził Corvette #33Porsche Iron Dames #85.

Już po zaledwie kilku pierwszych okrążeniach Toyota #7 wypracowała sobie dużą przewagę nad Ferrari #51, które wyraźnie odstawało tempem od aut japońskiego producenta. James Calado dodatkowo zaczął mieć problemy z Toyotą #8, która ostro naciskała na włoskiego zawodnika. Walka pomiędzy Ferrari a Toyotą nie trwała jednak długo, bo dzięki znacznej różnicy tempa #8 szybko poradziła sobie z Ferrari #51. Po godzinie ścigania i pierwszych wizytach w boksach, na fotel lidera powróciła Toyota #8, w której Sebastien Buemi posiadał minimalną przewagę nad zespołowym kolegą, Mikem Conwayem. Czołową trójkę Hypercar uzupełniało Porsche #6. W klasie LMP2 prowadzenie przejął Giedo van der GardeUnited Autosports #23. Na pozycji drugiej podróżowała Prema #63, która do lidera klasy traciła już niemal 18 sek. Czołową trójkę uzupełniała Jota #48Antonio Felixem da Costą za kierownicą. W IEC #34 po godzinie i dziesięciu minutach jazdy Jakuba Śmiechowskiego zastąpił Fabio Scherer, który powrócił na tor na dziesiątej pozycji. Kierowcy zamienili się także w aucie WRT #41, w którym pojawił się Louis Deletraz. W klasie GT na pierwszych dwóch pozycjach utrzymały się Ferrari AF Corse, #21 przed #83. Czołową trójkę uzupełniała Sarah Bovy w Porsche Iron Dames #85, która nie dała jeszcze swoim koleżankom zasiąść za kierownicą różowego samochodu. Tuż za Belgijką podróżował równie zapracowany Ben Keating, który zacięcie walczył z „żelazną damą”.

Problemy Toyoty #7
O godzinie 14:18 będący na drugiej pozycji Mike Conway zgłosił problem ze swoją Toyotą, a japoński zespół nakazał swojemu kierowcy zjechać do alei serwisowej. #7 szybko została wepchnięta do garażu i rozpoczęły się pracę nad wymianą wału napędowego, który najprawdopodobniej uległ awarii. Mechanicy Toyoty szybko uwinęli się z usterką, dzięki czemu #7 z Jose Marią Lopezem za kierownicą mogła powrócić na tor, chociaż strata do rywali była już bardzo duża. W międzyczasie na pozycję lidera klasy LM GTE Am awansowała Lilou WadouxFerrari #83, która w pięknej walce pokonała siostrzane Ferrari #21. Panie rządzą w autach GT. Na półmetku rywalizacji wciąż nikt nie zagrażał pozycji Toyoty #8, która dysponowała już ponad 50-sekundową przewagą nad Ferrari #50. W klasie LMP2 Oliver Jarvis liderował w United Autosports #23 przed Premą #63United Autosports #22. Dzięki dobremu tempu Louisa Deletraz mocno podskoczyło WRT #41, które zajmowało piątą pozycję w swojej klasie. Wciąż w kokpicie prototypu nie widzieliśmy jeszcze Roberta Kubicy, który na swój stint wsiadł do auta krótko po godzinie 16:00.

Awans WRT #41 i IEC #34 oraz awaria Vanwalla i Porsche #5
Na półtorej godziny przed końcem ścigania na torze Portimao w klasie GT wciąż nie byliśmy pewni co do końcowej klasyfikacji czołowej trójki. Nicky Catsburg liderował w Corvettcie #33, ale za żółtym Chevroletem ostro walczyły między sobą „żelazne damy” oraz Ferrari AF Corse #83. W klasie LMP2 United Autosports #23 prowadziło przed Premą #63, ale liderzy musieli odbyć jeszcze 5-sekundową karę, co mogło doprowadzić do zmian w stawce, bo różnice pomiędzy dwoma zespołami były niewielkie. W międzyczasie na torze świetnie radził sobie Robert Kubica, który awansował przed siostrzany samochód #31 i zajmował czwartą pozycję w klasie. Bardzo dobre tempo prezentował również Fabio SchererIEC #34, który będąc na siódmym miejscu siedział na ogonie Hertz Team Jota #48. W tym momencie już od dłuższego czasu w boksie naprawiane było Porsche #5, w którym pojawił się problem z hydrauliką. Krótko przed godziną 18:00 dopiero po raz pierwszy od startu wyścigu na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, wywołany awaria hamulców w Hypercarze Vanwall #4. Jacques Villeneuve będący wówczas w samochodzie, niegroźne zaparkował w żwirze, chociaż cała sytuacja była dość dramatyczna i niepokojąca.

Po krótkiej neutralizacji powróciliśmy do ścigania na ostatnią godzinę jazdy. W tym momencie kapitalne czwarte miejsce w klasie LMP2 należało do naszych „turbo piekarzy”, którzy utrzymywali się przed autem WRT #41. Powracający do belgijskiego auta Louis Deletraz szybko uporał się jednak z Fabio Schererem, który zaczął tracić kolejne lokaty, trafiając na dublowanych kierowców GT, którzy nie ułatwiali życia szwajcarskiemu kierowcy. Fabio wciąż rozpychał się jednak łokciami w walce z Jotą #48, która ostro naciskała na zawodnika polskiego zespołu. Sporo ciekawej walki na milimetry oglądaliśmy także w klasie GT, gdzie o czwartą lokatę ścierały się Porsche Team Project 1 #56Ferrari AF Corse #21.

Ostatnie kilometry rywalizacji i ostra walka o zwycięstwo w klasie GT
Po sześciu godzinach ścigania i pokonaniu 222 okrążeń spokojne i bezproblemowe zwycięstwo powędrowało do załogi Toyoty #8. Podium klasy Hypercar uzupełniło Ferrari #50, które miało jedno okrążenie straty do lidera, podobnie jak trzecie Porsche #6. Najniższy stopień podium dla niemieckiego zespołu stał jednak pod znakiem zapytania, bo Andre Lotterer w samej końcówce rywalizacji musiał zjechać do swoich mechaników na szybką dolewkę paliwa. W niedalekiej odległości za Porsche znajdował się Cadillac #2, ale ostatecznie Alex Lynn nie zdołał dogonić swojego rywala i musiał zadowolić się wciąż bardzo dobrym czwartym miejscem. W czołowej piątce zmieścił się jeszcze Peugeot #94, który w końcu przywiózł solidne punkty dla francuskiego producenta. Pięć różnych marek w pierwszej piątce, taki wynik wygląda bardzo obiecująco, zważywszy, że w przyszłym roku do stawki Hypercar dołączą koleni producenci, którzy być może włączą się do ścisłej walki z Toyotą, która wciąż jest daleko przed swoimi rywalami.

W klasie LMP2 pierwsze zwycięstwo w sezonie 2023 odniosła załoga United Autosports #23 (215 okr.), a na drugiej pozycji 6-godzinny wyścig w Portimao ukończyli zwycięzcy z Sebring, siostrzane auto brytyjskiej ekipy z numerem 22. Podium po starcie z dalekiej pozycji i świetnej jeździe Roberta Kubicy oraz Louisa Deletraz uzupełniła ekipa WRT #41. Bardzo udany wyścig z solidną zdobyczą punktową dla belgijskiego teamu, który po wyścigu na Sebring pozostawił spory niedosyt. Bardzo udane zawody na portugalskim torze zaliczyła także załoga „turbo piekarzy”. Inter Europol Competition #34 pomimo dopiero dziesiątej lokaty na zakończenie wyścigu, może być zadowolona z przebiegu rywalizacji i tempa, jakie prezentowali zawodnicy polskiej ekipy. Niestety brak tempa w końcówce, spowodowany kończącymi się oponami i wymuszony pit stop sprawił, że końcowy wynik nie odzwierciedla pracy wykonanej przez IEC w Portimao.

W klasie LM GTE Am po sześciu godzinach ścigania wciąż nie byliśmy pewni, kto jako pierwszy przetnie linię mety. Nicky Catsburg, który prowadził w stawce, musiał odpierać ataki zdesperowanego Alessio Rovery, który jeszcze na ostatnim okrążeniu wyścigu ostro walczył o wygraną z kierowcą Corvetty. Ostatecznie to Holender i ekipa Chevroleta #33 (206 okr.) cieszyli się ze zwycięstwa w drugiej rundzie sezonu 2023. Za AF Corse #83 na trzeciej pozycji wyścig ukończyły Panie z zespołu Iron Dames #85. Kolejny kapitalny wynik „żelaznych dam”.

Pełne wyniki wyścigu „6h of Portimao 2023”: https://www.fiawec.com/en/race/result/4790

 

Klaryfikacja generalna po dwóch rundach sezonu 2023: https://www.fiawec.com/en/season/result/4153

 

Kolejne emocje związane z Długodystansowymi Mistrzostwami Świata przeżywać będziemy jeszcze w tym miesiącu. W dniach 28-30 kwietnia seria WEC przeniesie się na legendarny tor Spa-Francorchamps.

Bartłomiej Woliński – Poinformowani.pl

Bartłomiej Woliński

Absolwent Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Motorsportem pasjonuję się od 2007 r. W związku z moimi zainteresowaniami prowadzę także bloga i fanpage na Facebooku.