PlusLiga: Skra przegrała rywalizację o 11. miejsce po złotym secie

PlusLiga: Skra przegrała rywalizację o 11. miejsce po złotym secie

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 18.04.2023, 19:30

PGE Skra Bełchatów nie utrzymała zajmowanego po fazie zasadniczej 11. miejsca. Bełchatowianie co prawa zwyciężyli rewanżowe spotkanie z GKS-em Katowice 3:0, ale decydujący złoty set należał już do zespołu z Górnego Śląska.

 

Zespół GKS-u zwyciężył pierwszy mecz rywalizacji o 11. miejsce, pokonując u siebie Skrę 3:1. Katowiczanie jechali do Bełchatowa z pewną zaliczką, jednak mogliśmy się spodziewać, że gracze Skry będą próbować odwrócić losy rywalizacji.


Skra od samego początku spotkania postawiła na mocną zagrywkę i po asie Grzegorza Łomacza prowadziła już 7:4. Gospodarze nie wstrzymywali ręki, a katowiczanie mieli problemy w przyjęciu i z organizacją swojej gry. Bełchatowianie natomiast dobrze grali też w obronie i bez większych problemów zdobywali punkty przy własnej zagrywce. Skra dominowała na boisku, a przy zagrywkach Dicka Kooya jeszcze powiększyła swoją przewagę, prowadząc już 17:9. Kluczem do zwycięstwa gospodarzy była dyspozycja w polu serwisowych i mniejsza ilość błędów własnych. Katowiczanie dopiero w końcówce byli w stanie nawiązać walkę, jednak przewaga Skry była ogromna, a seta zakończył udany atak Aleksandara Atanasijevicia - 25:18.


Drugą odsłonę od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęła Gieksa. Gospodarze jednak nie potrzebowali dużo czasu, aby doprowadzić do remisu i od tego momentu mogliśmy oglądać ciekawą i wyrównaną walkę. Obie ekipy bardzo dobrze prezentowały się w ofensywie, lecz pojawiały się też błędy. Zdecydowanie więcej popełniali ich katowiczanie i po autowym uderzeniu Wiktora Mielczarka, tablica wyników pokazała 11:9 dla Skry. Gra wróciła do przebiegu punkt za punkt, ale to gospodarze cały czas byli o krok przed zespołem z Górnego Śląska. Bełchatowianie w końcówce jeszcze podkręcili tempo i po świetnych atakach Atanasijevicia i Kooya powiększyli przewagę do czterech „oczek” - 20:16. Skra korzystny dla siebie wynik utrzymała już do samego końca, a kropkę nad „i” postawił Filippo Lanza.


Kolejnego seta efektownym uderzeniem otworzył Mateusz Bieniek. Bełchatowianie poszli za ciosem i bardzo szybko przejęli inicjatywę na boisku. Skra grała czujnie na siatce, a wybloki i świetne obrony pozwalały gospodarzom na swobodne budowanie kontrataków. W ofensywie natomiast brylowali Atansijević oraz Bieniek. Gdy środkowy popisał się kolejnym efektownym atakiem, tablica wyników pokazała 11:4 dla bełchatowskiej drużyny. W drugiej części seta katowiczanie dzięki dobrej postawie Wiktora Mielczarka na linii zagrywki zdołali odrobić kilka „oczek”. Skra jednak nie pozwoliła rywalom na więcej, bardzo szybko opowiadając świetnymi atakami i pewnie wygrywając seta 25:20 oraz cały mecz 3:0.


Wygrana bełchatowian oznaczała, że losy rywalizacji o 11. miejsce rozstrzygną się w złotym secie. Decydującą odsłonę lepiej rozpoczęli katowiczanie. W szeregach GKS-u wyróżniał się Gonzalo Quiroga, który w świetnym stylu powrócił na boisku i po jego ataku goście prowadzili już 4:1. Argentyński przyjmujący był bez dwóch zdań bohaterem tej partii. Quiroga trzymał przyjęcie, brylował w bloku, a potem popisał się trzema asami serwisowymi z rzędu. Po świetnej serii Argentyńczyka Gieksa prowadziła już 9:3. Bełchatowianie byli w bardzo trudnej sytuacji. Nadzieję gospodarzom dały jeszcze zagrywki Mateusza Bieńka, po których ich starta wynosiła już tylko dwa „oczka”. Katowiczanie jednak prowadzenia nie oddali, a zwycięski punkt dla gości zdobył nie kto inny, jak Gonzalo Quiroga - 11:15.


PGE Skra Bełchatów - GKS Katowice 3:0 (25:18, 25:21, 25:20) złoty set: 11:15
Skra: Atanasijević, Łomacz, Bieniek, Kłos, Kooy, Lanza, Gruszczyński (L) oraz Janus, Vasina
GKS: Domagała, Seganow, Adamczyk, Hain, Szymański, Quiroga, Ogórek (L) oraz Mielczarek, Nowosielski, Jarosz
MVP: Gonzalo Quiroga

Kinga Filipek – Poinformowani.pl

Kinga Filipek

Amatorka biegania i pisania, studentka zarządzania w sporcie. Na portalu najczęściej znajdziecie mnie w działach siatkówki, skoków narciarskich, lekkoatletyki i łyżwiarstwa.