PKO Ekstraklasa: Widzew przegrywa z Piastem mimo kapitalnej końcówki
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

PKO Ekstraklasa: Widzew przegrywa z Piastem mimo kapitalnej końcówki

  • Dodał: Rafał Kozieł
  • Data publikacji: 23.04.2023, 17:08

Rzadko zdarza się, że Piast Gliwice zdobywa więcej niż jednego gola w meczu, jednak zwykle daje to zwycięstwo. Ta prawidłowość miała także odzwierciedlenie w Łodzi, gdzie podopieczni Aleksandara Vukovicia po świetnym widowisku, zwłaszcza w drugiej połowie, pokonali Widzew 3:2, dzięki czemu wciąż mają realną szansę na awans do europejskich pucharów w przyszłym sezonie.

 

Już od pierwszych minut na boisku przeważali przyjezdni. Już po kilkudziesięciu sekundach dobrą sytuację na prowadzenie Piasta na prowadzenie miał Ameyaw, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Wrąblem. Piłkarze z Gliwic dopięli jednak swego i nieco po 20 minutach zdobyli pierwszego gola. Po błędzie Ciganiksa lewą stroną boiska pognał Chrapek, który zagrał piłkę w pole karne. Tam dopadł do niej Grzegorz Tomasiewicz, który strzałem po dalszym słupku nie dał szans na skuteczną interwencję golkiperowi Widzewa. Choć ciężko w to uwierzyć, piłkarze ze Śląska nie cofnęli się i dalej parli do przodu, dzięki czemu udało im się zdobyć drugiego gola, który był… przypadkowy, bowiem Dziczek tak nastrzelił Wilczka, że piłka wpadła do bramki. Pomimo kilku sytuacji z obu stron, do przerwy więcej bramek nie padło.

 

Po przerwie łodzianie wciąż wyglądali na dzieci we mgle wobec skumulowanej obrony i groźnych kontrataków Piasta. Kiedy na nieco ponad kwadrans przed końcem meczu, po fatalnym błędzie Kuna, Pyrka zdobył trzeciego gola dla gości wydawało się że jest już po wszystkim. Nic bardziej mylnego, bowiem dopiero ostatni kwadrans był meczem przez duże „M”. Sygnał do tego, że nie wszystko jeszcze stracone, dał jeszcze Juliusz Letniowski, który szczęśliwym uderzeniem pokonał Placha. Jakby tego było, w 83. minucie Bartłomiej Pawłowski kapitalnym zwodem i uderzeniem z bliskiej odległości zdobył bramkę kontaktową, ku uciesze miejscowej publiczności. Widzewiacy poczuli krew i ruszyli do zdobycia gola wyrównującego, jednak albo Plach, albo obrońcy Piasta ofiarnie blokowali kolejne próby gospodarzy. Ostatecznie trzy punkty jadą do Gliwic, a piłkarze Aleksandara Vukovicia awansowali na szóstą pozycję, wciąż marząc o czwartej lokacie, dającej awans do europejskich pucharów.

 

Widzew Łódź – Piast Gliwice 2:3 (0:2)

Bramki: 76’ Letniowski, 83’ Pawłowski - 23’ Tomasiewicz, 36’ Wilczek, 72’ Pyrka

Widzew: Wrąbel – Stępiński, Szota (80’ Czorbadzyjski), Kreuzriegler – Milos, Kun (76’ Zieliński), Hanousek, Ciganiks (46’ Shehu) – Terlipowski (66’ Letniowski), Zjawiński (76’ Hansen), Pawłowski

Piast: Plach – Pyrka, Mosór, Czerwiński, Katranis – Tomasiewicz, Dziczek, Ameyaw (89’ Holubek), Chrapek (76’ Mucha), Felix (76’ Hateley) - Wilczek

Żółte kartki: Zjawiński - Czerwiński

Sędzia: Daniel Stefański