PlusLiga: jastrzębianie wykonali kolejny krok w kierunku walki o złoto
Piotr Sumara/PlusLiga

PlusLiga: jastrzębianie wykonali kolejny krok w kierunku walki o złoto

  • Dodał: Przemysław Flis
  • Data publikacji: 23.04.2023, 23:35

W drugim meczu półfinałowym fazy play-off PlusLigi siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie podejmowali Jastrzębskiego Węgla. Po niezwykle zaciętym i emocjonującym spotkaniu jastrzębianie triumfowali 3:2, mocno przybliżając się do walki o złoty medal mistrzostw Polski.

 

Jastrzębianie wygrali pierwsze spotkanie tej półfinałowej serii 3:1 i byli faworytem także w drugim starciu. Podopieczni Marcelo Mendeza szybko przejęli inicjatywę, a po udanym zagraniu Stephena Boyera prowadzili 5:2. Zespół z Zawiercia dosyć szybko złapał kontakt z przeciwnikami, a dzięki dobremu atakowi Dawida Konarskiego na tablicy wyników widniał rezultat 5:4. W kolejnych akcjach wicemistrzowie Polski prezentowali bardzo skuteczną grę w pasywnym bloku, co pozwoliło im na odbudowanie przewagi. Wskutek kontrataku zwieńczonego przez Jurija Gladyra różnica wynosiła cztery punkty na korzyść przyjezdnych (12:8). Zespół prowadzony przez Michała Winiarskiego nie pozwolił rywalom na powiększenie przewagi. Dzięki zablokowanemu atakowi Stepehena Boyera było 12:11 dla pomarańczowych. Drużyna z Jastrzębia-Zdroju prezentowała bardzo wysoką jakość, przez co ponownie odskoczyła przeciwnikom, doprowadzając do wyniku 16:12 na swoją korzyść. Po kontrataku wykończonym przez Stephena Boyera jastrzębianie prowadzili 22:17. W końcówce premierowej odsłony finaliści obecnej edycji Ligi Mistrzów CEV zachowali koncentrację i wygrali 25:20. 

 

Po porażce w pierwszym secie zawiercianie dużo lepiej weszli w drugą partię, rozpoczynając ją od prowadzenia 2:0. Po dłuższej akcji zakończonej blokiem Bartosza Kwolka na tablicy wyników widniał rezultat 6:4 dla Aluronu. Goście odpowiedzieli serią i dzięki udanemu zagraniu Tomasza Fornala to oni prowadzili 7:6. W kolejnych akcjach podopieczni Michała Winiarskiego popełnili kilka błędów w ataku, a wicemistrzowie Polski bezlitośnie to wykorzystali, budując dwupunktową przewagę (12:10). Przy zagrywce Miguela Tavaresa miejscowi najpierw odrobili straty, a po asie serwisowym portugalskiego rozgrywającego objęli prowadzenie 13:12. Zawiercianie nie zamierzali zwalniać tempa. Po precyzyjnym plasowanym ataku Marcina Walińskiego było 18:15 dla "Jurajskich Rycerzy". Wskutek nieporozumienia pomiędzy Eemim Tervaporttim i Jurijem Gladyrem przewaga gospodarzy wzrosła do czterech punktów (21:17). Zespół prowadzony przez Marcelo Mendeza nie zamierzał odpuszczać. Najpierw dzięki efektownemu blokowi Tomasza Fornala różnica stopniała do jednego "oczka" (21:20), a po dobrym ataku Jana Hadravy jastrzębianie doprowadzili do remisu 22:22. Decydujący fragment drugiego seta był bardzo nerwowy. Zawiercianie najpierw nie wykorzystali dwóch szans na zakończenie tej partii, by potem obronić trzy piłki setowe i ostatecznie zwyciężyć 29:27. Tę odsłonę zakończył as serwisowy Marcina Walińskiego.

 

Początek trzeciego seta należał do jastrzębian, którzy po bloku Trevora Clevenota prowadzili 4:1. Później przyjezdni utrzymywali korzystny wynik, jednak w ich szeregi wkradła się nerwowość. Podopieczni Michała Winiarskiego wrócili do gry, wyrównując stan rywalizacji (7:7). W kolejnych akcjach wicemistrzowie Polski byli aktywni na siatce, co pozwoliło im na odbudowanie przewagi. Dzięki blokowi Jurija Gladyra na tablicy wyników widniał rezultat 12:8 dla pomarańczowych. Gospodarze nie zamierzali odpuszczać i po raz kolejny odrobili straty. Przy zagrywce Miłosza Zniszczoła zawiercianie doprowadzili do remisu 14:14. Później obserwowaliśmy zaciętą rywalizację, a inicjatywa znajdowała się po stronie jednej lub drugiej drużyny. O wygranej w tym secie zadecydowała gra na przewagi. Wojnę nerwów lepiej wytrzymali siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy zwyciężyli 27:25 po nieudanym ataku Dawida Konarskiego. 

 

Od pierwszych akcji czwartej partii trwała twarda walka. Rezultat oscylował wokół remisu, a żadna z ekip nie potrafiła zbudować przewagi większej niż dwupunktowa. Zawiercianie, którzy musieli wygrać tego seta, by pozostać w meczu, postawili trudne warunki przeciwnikom. Podopieczni Michała Winiarskiego bardzo dobrze prezentowali się w bloku, a po zatrzymanym ataku Tomasza Fornala na tablicy wyników widniał rezultat 16:13 dla Aluronu. Później wicemistrzowie Polski dążyli do odrobienia strat i dopięli swego. Dzięki asowi serwisowemu Trevora Clevenota pomarańczowi doprowadzili do stanu 20:20. Po nieudanej zagrywce Jurija Gladyra gospodarze mieli dwupunktową przewagę (23:21), jednak nie potrafili postawić kropki nad "i". W grze na przewagi ekipa prowadzona przez Marcelo Mendeza miała piłkę meczową przy wyniku 27:26, lecz Jan Hadrava posłał minimalnie niecelną zagrywkę. Ostatecznie siatkarze z Zawiercia wygrali czwartą partię 29:27, a o losach tego spotkania miał zadecydować tie-break. 

 

Od początku decydującej partii zawodnicy Jastrzębskiego Węgla świetnie spisywali się w elemencie zagrywki i odrzucali rywali od siatki, co pozwoliło im na zbudowanie solidnej przewagi. Po dobrym zagraniu Trevora Clevenota przyjezdni prowadzili 3:1. Wskutek zerwanego ataku Miłosza Zniszczoła różnica wzrosła do czterech punktów (6:2). Przy zmianie stron na tablicy wyników widniał rezultat 8:3 dla wicemistrzów Polski. Gospodarze nie potrafili nawiązać równorzędnej walki z przeciwnikami, którzy wskutek akcji Jana Hadravy prowadzili 10:4. Te straty okazały się niemożliwe do odrobienia. Jastrzębianie wygrali tie-breaka 15:8, a cały mecz 3:2. Dzięki temu triumfowi podopieczni Marcelo Mendeza są o jedno zwycięstwo od wielkiego finału PlusLigi. 

 

Kolejny mecz półfinałowej rywalizacji pomiędzy Aluronem CMC Wartą Zawiercie a Jastrzębskim Węglem zostanie rozegrany w Jastrzębiu-Zdroju 26 kwietnia o godzinie 20:30. 

 

Aluron CMC Warta Zawiercie - Jastrzębski Węgiel 2:3 (20:25, 29:27, 25:27, 29:27, 8:15)
Aluron CMC Warta Zawiercie: Konarski, Waliński, Zniszczoł, Tavares, Kwolek, Szalacha, Danani (L) oraz Kalembka, Dulski, Kozłowski
Jastrzębski Węgiel: Fornal, M'Baye, Boyer, Clevenot, Gladyr, Toniutti, Popiwczak (L) oraz Tervaportti, Hadrava, Szymura
MVP: Jurij Gladyr