WTA Rzym: Iga Świątek "na rowerze" wjechała do kolejnej rundy!
PPP

WTA Rzym: Iga Świątek "na rowerze" wjechała do kolejnej rundy!

  • Dodał: Jan Gąszczyk
  • Data publikacji: 12.05.2023, 14:20

Iga Świątek(1.WTA) pokonała  Anastazję Pawluczenkową(506.WTA) w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Rzymie i awansowała do trzeciej rundy. W kolejnym meczu Polka zmierzy się z Łesią Tsurenko(68.WTA) albo Bernardą Perą(32.WTA). To drugi "rower" w wykonaniu naszej tenisistki w tym turnieju. Poprzednio w 2021 roku Świątek w takim stylu pokonała w finale Karolinę Pliskovą. Mimo drobnych potknięć dominacja naszej tenisistki na "clayu" wydaje się niezagrożona.

 

Nasza tenisistka nigdy wcześniej nie grała z dzisiejszą rywalką w oficjalnym meczu. Anastazja Pawluczenkowa to doświadczona i utytułowana tenisistka, a jej obecny ranking wynika z problemów zdrowotnych, jakich doświadczyła w ostatnim czasie. Najwyżej w rankingu zawodniczka ta plasowała się na 11.miejscu, a miało to miejsce w listopadzie 2021 roku. W tym samym roku Pawluczenkowa była również finalistką Rolanda Garrosa. W Rzymie Rosjanka nigdy nie doszła dalej niż do trzeciej rundy.

 

W pierwszym secie rywalka zupełnie nie radziła sobie ze stylem gry pierwszej rakiety świata. Świątek dobrze serwowała, świetnie poruszała się na korcie i szybko wyszła na prowadzenie 4:0 z podwójnym przełamaniem. W piątym gemie Polkę dopadł drobny kryzys. To był długi i trudny gem. Anastazja Pawluczenkowa miała w nim jednego breaka, ale ostatecznie po całej serii przewag i równowag Świątek się obroniła dwoma wygrywającymi forehandami. Ostatni gem był najdłuższym w całym secie. Polka szybko wyszła w tym gemie na 40:0 przy serwisie przeciwniczki, co dało jej trzy piłki setowe. Dwie pierwsze Pawluczenkowa obroniła, w sumie Świątek przegrała je swoimi błędami, trzecią Rosjanka obroniła pięknym zagraniem po linii i mieliśmy równowagę. Kolejne dwie piłki setowe Anastazja również obroniła. Ostatecznie wykorzystując siódmą piłkę setową Świątek po 38 minutach zakończyła pierwszą partię.

 

Druga partia miała podobny przebieg do pierwszej. Dominacja Polki wydawała się jeszcze większa niż w pierwszym secie. Świątek pewnie serwowała, nie popełniała zbyt wielu błędów, dwukrotnie przełamała Rosjankę i błyskawicznie wyszła na prowadzenie 4:0. Końcówka tej partii nie była już tak emocjonująca jak w poprzednim secie. Liderka szybko wygrała swoje podanie, po chwili po raz trzeci przełamała rywalkę, wykorzystała pierwszą piłkę meczową i odprawiła doświadczoną Anastazję Pawluczenkową „na rowerze”, co na pewno jest bardzo bolesne dla tej tenisistki.

 

Iga Świątek(POL) [1] – Anastazja Pawluczenkowa[PR] 6:0 6:0