Wimbledon: pewny awans Świątek do drugiej rundy
Carine06 from UK/ Wikimedia

Wimbledon: pewny awans Świątek do drugiej rundy

  • Dodał: Karol Sierszulski
  • Data publikacji: 03.07.2023, 15:52

Iga Świątek (1. WTA) pokonała Lin Zhu (34. WTA) w dwóch setach 6:1, 6:3  i awansowała do drugiej rundy Wimbledonu. Mecz trwał godzinę i 21 minut. Mimo problemów w niektórych gemach, Świątek dość pewnie ograła Chinkę. W kolejnej rundzie Polka zmierzy się z Martiną Trevisan (64. WTA) lub Sarą Sorribes Tormo (84. WTA).

 

Świątek przed Wimbledonem wzięła udział w turnieju WTA 250 w Bad Homburg. Mimo problemów w pierwszym spotkaniu, kolejne mecze wygrywała pewnie i dotarła do półfinału. Przed nim postanowiła zrezygnować ze względu na problemy zdrowotne, jednak już przed rozpoczęciem trzeciego w roku turnieju wielkoszlemowego, powiedziała, że czuje się dobrze i jest gotowa do walki, o jak najlepszy wynik. Z Lin Zhu, która jest najwyżej sklasyfikowaną w rankingu nierozstawioną zawodniczką w tym turnieju, polska tenisistka nie miała okazji jeszcze rywalizować.

 

Polka rozpoczęła mecz od gema serwisowego. Nie obyło się bez problemów, Chinka miała jedną szansę na przełamanie, jednak Świątek się wybroniła i wyszła na prowadzenie 1:0. Przy serwisie Zhu, Iga wypracowała trzy break pointy, a wykorzystała już pierwszą okazję i prowadziła 2:0. Kolejny gem przy podaniu Polki i zwycięstwo bez straty punktu. W tamtej chwili Świątek miała serię 11 „oczek” zdobytych z rzędu. Chinka była bezradna. Mimo kilku szans na zwycięstwo przy swoim podaniu, Zhu nie wykorzystała okazji i po raz drugi została przełamana – Świątek prowadziła 4:0. Zapowiadało się, że pierwszy set może zakończyć się wynikiem 6:0. Kolejny gem, w którym Polka serwowała i mimo, że się poślizgnęła przy jednej z wymian to zwyciężyła i była już o krok od wygranej w pierwszej partii. Przy serwisie Chinki, polska tenisistka wypracowała sobie dwie piłki setowe, które jednak Zhu obroniła i była równowaga. Serwująca po uderzeniu w aut Świątek, wygrała pierwszego gema w tym meczu. Polka przy swoim podaniu wypracowała piłkę setową, którą wykorzystała, kończąc pierwszego seta świetnym forehandem.

 

Drugą partię od pewnie wygranego gema serwisowego zaczęła Chinka, która nie oddała liderce światowego rankingu nawet punktu. I przy podaniu Polki, Zhu miała dwie szanse na przełamanie, jednak serwująca tenisistka się wybroniła i doprowadziła do wyniku 1:1. Z kolei przy serwisie Chinki, Świątek miała łącznie trzy break pointy, przełamała swoją rywalkę i wyszła na prowadzenie 2:1. Jednak Zhu również wykorzystała szansę i doprowadziła do wyrównania 2:2. Był to etap meczu, kiedy zawodniczki się wzajemnie przełamywały. W piątym gemie drugiego seta Świątek ponownie tego dokonała i prowadziła 3:2. Po serii przełamań z obu stron, Polka wygrała gema przy swoim serwisie. Chinka również utrzymała podanie i było 4:3. W tamtym momencie zaczął padać deszcz i mecz został przerwany. Z racji, że Świątek i Zhu rywalizowały na korcie z zamykanym dachem, to przerwa trwała około 20 minut i mimo ulewy, która pojawiła się nad kortami, dość szybko wróciły do rywalizacji. Po powrocie Polka pewnie wygrała gema serwisowego, prowadziła 5:3 i była już tylko o krok od zwycięstwa w dwóch setach. Po dość wyrównanym gemie, Świątek miała piłkę meczową przy serwisie Zhu. Świetnym backhandem po linii zakończyła spotkanie, wygrywając w drugim secie 6:3. Polskich kibiców poza wynikiem może cieszyć przede wszystkim bardzo dobra gra polskiej tenisistki.

 

Iga Świątek (POL) [1] – Lin Zhu (CHN) 6:1, 6:3