PlusLiga: rzeszowianie wciąż bezsilni
Wikimedia Commons, Anna Kłeczek

PlusLiga: rzeszowianie wciąż bezsilni

  • Dodał: Martyna Kowalczyk
  • Data publikacji: 03.11.2018, 21:35

Kolejny dzień 5. kolejki męskiej ligi siatkówki dobiegł końca. Dziś na boiskach królowały Jastrzębski Węgiel, MKS Będzin i Stocznia Szczecin.

 

W pierwszym meczu siatkarze z Bełchatowa spotkali się z jastrzębskimi rywalami. Dziś górą okazał się klub plasujący się na drugim miejscu w tabeli. Skra odrodziła się w drugim secie, kiedy pokonali jastrzębian 25:17. Był to jednak tylko chwilowy przypływ mocy, bo już w kolejnych dwóch odsłonach rywalizacji górą byli gospodarze. Do wyrównanej walki doszło jeszcze w trzeciej partii, w której gra toczyła się na przewagi (27:25 dla Jastrzębskiego Węgla). Po tym spotkaniu bełchatowianie plasują się na dziewiątym miejscu, natomiast ich dzisiejsi rywale na drugim. 

 

Składy:

 

PGE Skra: Wlazły (16), Kłos (12), Kochanowski (5), Ebadipur (16), Szalpuk (15), Łomacz (4), Piechocki (libero) oraz Teppan i Fiel

Jastrzębski: Fromm (18), Kosok (9), Konarski (20), Lyneel (14), Kampa, Hain (5), Popiwczak (libero) oraz Rusek, Oliva, Wolański i Gunia (2)

 

Jastrzębski Węgiel - Skra Bełchatów 3:1 (25:22 17:25 27:25 22:21)

 

W drugim spotkaniu swoją niemoc pokazali znów rzeszowianie. Jedynie w pierwszym secie grali łeb w łeb z zawodnikami z Będzina. Choć była to partia dyktowana błędami własnymi obu drużyn, to potoczyła się ostatecznie na korzyść siatkarzy MKS-u dopiero po ponad 40. minutach od jej rozpoczęcia (35:33).

W drugim secie goście spuścili łomot Resovii. Asseco ugrała jedynie 14 punktów, rzeszowianie nie radzili sobie z naporem przeciwników.

Nieco inaczej sytuacja wyglądała w trzeciej odsłonie spotkania. Tam szanse były już bardziej wyrównane, ale w dużej mierze gospodarze zyskiwali punkty dzięki błędom Będzina. Ten mecz tylko przypieczętował ich złą passę i niemoc, wciąż zajmują ostatnie miejsce w tabeli, a MKS jest na trzecim od końca. 

 

Składy:

 

MKS Będzin: Kozub (1), Ratajczak (6), Grzechnik (7), Peszko (12), Williams (18), Buchowski (10), Potera (libero) oraz Kowalski T. i Faryna (1)

Asseco Resovia Rzeszów: Redwitz (1), Schulz (14), Rossard (11), Mika (1), Możdżonek (6), Dryja (4), Perry (libero) oraz Jarosz (7), Buszek (3), Shoji (2) i Lemański (1)

 

MKS Będzin - Asseco Resovia 3:0 (35:33 25:14 25:22)

 

Ostatnie spotkanie także bez walki na noże. Stoczniowcy zawiesili poprzeczkę Lubinowi nieco za wysoko. Pierwszy set nie stanowił jeszcze takiej pokazy siły ze strony Pomorzan, ale w drugim zmiażdżyli przeciwników z Dolnego Śląska. Tam lubinianie nie byli w stanie w żaden sposób postawić się przeciwnikom, przegrywając partią 10:25. Kurek był nie do przejścia. Siatkarze ze Szczecina nakręcili się taką wygraną. Choć rywale nie chcieli tak łatwo oddać meczu, to ich sprzeciw wystarczył jedynie do końcówki partii. Tam od stanu 20:20 stoczniowcy odskoczyli na 23:20, zbliżając się po kolejne punkty. W końcowym rozrachunku zawodnicy z Pomorza wykorzystali trzecią piłkę meczową na 25:23. 

 

Składy:

 

Szczecin: Gałązka, Hoag, Kazijski, Kurek, Żygadło, Asparuchow, Kluth, Rossard, Van De Voorde, 

Cuprum Lubin: Boruch, Gorzkiewicz, Grobelny, Makoś, Biegun, Gruszczyński, Marcyniak, Wachnik, Yanagida

 

Stocznia Szczecin - Cuprum Lubin 3:0 (25:21 25:10 25:23)

Martyna Kowalczyk

Jestem studentką - ukończyłam dziennikarstwo, obecnie studiuję komunikację wizerunkową (studia magisterskie). Poza sportem, moja miłością są góry. Wejście na szczyt daje ogromną satysfakcję.