Siatkówka - ME: Polki w ćwierćfinale!
Daria Jańczyk

Siatkówka - ME: Polki w ćwierćfinale!

  • Dodał: Jan Wagner
  • Data publikacji: 27.08.2023, 21:45

Drabinka mistrzostw Europy ułożyła się tak, że już w 1/8 finału Polki czekało spore wyzwanie. Nasze siatkarki poradziły sobie z nim jednak kapitalnie. Ograły Niemki 3:0 i mogą już myśleć o walce z Turcją o strefę medalową.

 

„Drabinka śmierci” - to określenie wielokrotnie pojawiało się w mediach po zakończeniu fazy grupowej mistrzostw Europy. Jeszcze dwie godziny przed meczem Polek mogliśmy mieć jednak nadzieję, że droga naszych siatkarek do półfinału nieco się ułatwi. Belgijki dzielnie walczyły bowiem z faworyzowanymi Turczynkami i były bardzo blisko doprowadzenia do tie-breaka. Niestety, ostatecznie Vargas z Karakurt poprowadziły zwyciężczynie Ligi Narodów do zwycięstwa 3:1 i jasne stało się, że droga Polek do półfinału rzeczywiście będzie koszmarnie trudna.

 

Aby jednak w ogóle myśleć o meczu z Turczynkami, Polki musiały wcześniej ograć w 1/8 finału prowadzone przez Vitala Heynena Niemki. Początek spotkania ułożył się świetnie dla biało-czerwonych. Dzięki zagrywce Joanny Wołosz nasze siatkarki błyskawicznie wyszły na prowadzenie 3:0. Przewagę tę udało się utrzymać aż do stanu 13:9. Wówczas jednak punktowy blok na Magdalenie Stysiak i dwa bezbłędne ataki Alsmeier pozwoliły rywalkom doprowadzić do remisu 13:13. W dalszej części seta można było odnieść wrażenie, że Polki mają kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Nie pozwoliły przeciwniczkom w żadnym momencie wyjść na prowadzenie, jednak wysokiej przewagi również nie udało im się odbudować. W konsekwencji po ataku w siatkę Stysiak znowu mieliśmy remis 20:20, co zapowiadało bardzo emocjonującą końcówkę.

 

W ostatnich akcjach pierwszego seta doskonale zaprocentowało zebrane przez Polki w ostatnich latach doświadczenie i sokole oko trenera Lavariniego. Najpierw na 21:20 bezbłędnie zaatakowała Stysiak, a chwilę później nieudaną kiwkę Alsmeier skarciła Agnieszka Korneluk (22:20). Kluczowa dla losów partii okazała się jednak akcja przy 23:22 dla biało-czerwonych. Wydawało się wówczas, że Stysiak pomyliła się w ataku, ale Stefano Lavarini poprosił o challenge. Nasze siatkarki sprawiały wrażenie, jakby nie wierzyły w jego powodzenie i traktowały go bardziej jako przerwę. Ku zaskoczeniu biało-czerwonych okazało się jednak, że piłka dotknęła rąk blokującej Niemki i zrobiło się 24:22. Nasze siatkarki wykorzystały już pierwszą piłkę setową po asie serwisowym Magdaleny Stysiak.

 

Na początku drugiej partii Polki miały spore problemy w przyjęciu, co pozwoliło Niemkom szybko zbudować kilkupunktową przewagę (2:6). Na szczęście nasze siatkarki błyskawicznie doprowadziły do remisu (7:7), a chwilę później zanotowały genialną serię przy zagrywce Moniki Fedusio. Nasza przyjmująca wywierała na rywalkach presję, co przekładało się na możliwość wyprowadzania skutecznych kontr i ustawienia bloku. Dzięki temu biało-czerwone od stanu 11:10 zdobyły siedem punktów z rzędu, niemal rozstrzygając losy drugiej odsłony. Przy tak ogromnej przewadze Polki nieco się rozluźniły, co pozwoliło rywalkom zbliżyć się do biało-czerwonych na trzy „oczka” (21:18). Na szczęście ta pogoń otrzeźwiła nasze siatkarki, które nie pozwoliły Niemkom złapać kontaktu i ostatecznie wygrały 25:20.

 

Zdecydowanie najbardziej wyrównana była trzecia partia. Oba zespoły na przemian wychodziły w niej na prowadzenie. Jako pierwsze minimalną przewagę wypracowały sobie po bloku Jurczyk Polki (7:4), ale błyskawicznie ją straciły, a chwilę później przegrały pięć akcji z rzędu i zrobiło się 11:14 dla Niemek. Wówczas jednak nasze siatkarki odpłaciły rywalkom pięknym za nadobne i… same zdobyły pięć „oczek” z rzędu (16:14). To nie był jednak koniec emocji w tym secie. Po asie Alsmeier zrobiło się 17:17, a chwilę później dramatycznej kontuzji doznała Holzig. Niemka z boiska zniesiona została na noszach, a końcówka meczu rozegrała się nieco w cieniu tych wydarzeń. Na szczęście Polki zachowały więcej zimnej krwi w grze na przewagi, wykorzystały drugą piłkę meczową i po punktowym bloku Jurczyk wygrały 26:24 i cały mecz 3:0.

 

Polska - Niemcy 3:0 (25:22, 25:20, 26:24)