Siatkówka - ME: koniec turnieju dla Polek po meczu straconych szans
Daria Jańczyk

Siatkówka - ME: koniec turnieju dla Polek po meczu straconych szans

  • Dodał: Rafał Kozieł
  • Data publikacji: 30.08.2023, 18:33

Nie będzie medalu dla polskich siatkarek na mistrzostwach Europy. W ćwierćfinałowym spotkaniu z Turcją nasze zawodniczki postawiły rywalkom trudne warunki, miały swoje szanse, jednak zadecydowały przestoje. Podopieczne Stefano Lavariniego mogą żałować, bowiem pomimo prowadzenia w każdej partii, spotkanie zakończyło się ich porażką 0:3.

 

Już od wczoraj wiadomym było, kto będzie rywalem zwycięzcy środowego spotkania. W półfinale na zwycięzcę „polskiego” spotkania czekała reprezentacja Włoch, która bez problemów pokonała Francję 3:0.

 

Jak można było się spodziewać, już od pierwszej piłki emocji było sporo, a na parkiecie królowała gra w obronie. Polki dobrze rozpoczęły spotkanie, bowiem już w drugiej akcji udało się zablokować Karakurt. Naszym zawodniczkom udało się wywierać presję na Turczynkach, co dało im dwupunktowe prowadzenie 4:2 już na samym początku seta. Co prawda w ataku rozpędzała się niesamowita Vargas, jednak podopieczne Stefano Lavariniego odpowiadały najlepiej, jak się dało – skutecznie punktując przy serwisie rywalek oraz wywierając presję blokiem. Po skutecznym serwisie Joanny Wołosz reprezentantki Polski ponownie wyszły na prowadzenie, tym razem 13:10. O czas poprosił szkoleniowiec Turczynek, jednak na niewiele się to zdało, bowiem chwilę później Karakurt po raz kolejny została zablokowana, a różnica wynosiła już cztery „oczka”. W polu serwisowym świetnie spisywała się także Vargas, przez co po kilku kolejnych wymianach zrobił się remis 16:16. Rozpędzone Turczynki grały coraz swobodniej, przez co wyszły na dwupunktowe prowadzenie, a po asie serwisowym Baladin zrobiło się już 20:17 dla zawodniczek Daniele Santarelliego. Rywalki także nie popełniały sporo błędów, co pozwoliło naszym siatkarkom złapać drugi oddech i zniwelować stratę tylko do punktu. Pomimo ambitnej walki Polek, po skutecznym ataku Vargas pierwsza partia padła łupem siatkarek z Turcji, które zwyciężyły 25:23.

 

Od zatrzymania blokiem Vargas rozpoczęła się druga partia. Podobnie jak kilkanaście minut wcześniej, pierwsze piłki to gra punkt za punkt, którą przerwał autowy atak Baladin, po którym na tablicy pojawił się wynik 6:4 dla naszych reprezentantek. Na kolejne trzy akcje, dwie jednak padły łupem Turczynek, przez co wróciliśmy do punktu wyjścia. Oba zespoły grały dość chaotycznie, prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, a Polki ponownie zaczęły skutecznie grać blokiem, trzykrotnie blokując Baladin. Świetnie spisującą się Vargas, w ataku zaczęła w pewnym momencie wspierać Karakurt, jednak nasze zawodniczki skutecznie odpowiadały, przez co wynik cały czas oscylował w granicach remisu. Oba zespoły świetnie spisywały się w obronie, ale do końcowej fazy seta z lepszej pozycji przystąpiły nasze zawodniczki, które prowadziły 21:18. Wtedy jednak na zagrywce pojawiła się Karakurt, a na tablicy prowadzenie Turczynek, które zdobyły sześć kolejnych punktów, mając trzy piłki setowe. Pierwszą Polkom udało się obronić, ale przy drugiej skuteczny atak Vargas dał zwycięstwo siatkarkom Daniele Santarelliego.

 

Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia Polek 5:3. Po raz kolejny nasze siatkarki dobrze prezentowały się w początkowej fazie seta, grając skutecznie w obronie, a po bloku na Vargas powiększając przewagę do trzech „oczek” przy stanie 10:7. Proste błędy po polskiej stronie pozwoliły Turczynkom zdobyć trzy kolejne punkty i doprowadzić do wyrównania. Na szczęście Polkom udało się szybko uciec z niewygodnych ustawień z Vargas i Karakurt na zagrywce. Co z tego, skoro kolejne błędy naszych zawodniczek pozwoliły rywalkom wyjść na prowadzenie 19:15. To okazał się decydujący fragment seta. Rozpędzone Turczynki grały jak z nut, Vargas i Karakurt kończyły każdą piłkę, a Polki zacięły się zarówno w ataku, jak i w przyjęciu. Taki obraz mógł dać tylko jeden rezultat – podopieczne Daniele Santarelliego pewnie zwyciężyły 25:18, zamykając naszym reprezentantkom drogę do medalu.

 

Turcja – Polska 3:0 (25:23, 25:22, 25:18)

Turcja: Ozbay, Dundar, Baladin, Vargas, Gunes, Karakurt, Orge (libero) oraz Sahin, Aykac, Erdem

Polska: Jurczyk, Łukasik, Stysiak, Korneluk, Różański, Wołosz, Stenzel (libero) oraz Fedusio, Wenerska, Gałkowska