Łyżwiarstwo figurowe: światowe gwiazdy na zawodach w Gdańsku

Łyżwiarstwo figurowe: światowe gwiazdy na zawodach w Gdańsku

  • Dodał: Emilia Sokolik
  • Data publikacji: 01.10.2023, 23:09

Szósta odsłona prestiżowej juniorskiej serii Grand Prix odbyła się w tym tygodniu w Gdańsku. Hala Oliwia zgromadziła łyżwiarzy figurowych z całego świata, w tym dziesięcioro polskich zawodników. Najwięcej medali zgarnęły Japonia i Korea.

 

W kategorii par sportowych debiutowała na arenie międzynarodowej polska para sportowa Wiktoria Pacha i Szymon Derechowski. Mimo że trenują razem dopiero od kilku miesięcy dołożyli starań by przygotować oba programy i zaprezentować się na tak poważnych zawodach.  Co prawda kibice zadrżeli przy mocno zachwianym podnoszeniu, ale Szymon bezpiecznie postawił Wiktorię na lodzie. Zgromadzili 85,08 punktu i ten wynik jest z pewnością pierwszym krokiem do dalszego rozwoju ich wspólnej kariery.

 

Walka o medale w konkurencji par sportowych była bardzo wyrównana. Po programie krótkim wyniki trzech pierwszych par różniły się zaledwie o dziesiąte punktu. Z trzeciego miejsca na szczyt podium wskoczyła kanadyjska para Ava Kempo i Yohnatan Elizarov, zyskując przewagę czystym programem z potrójnymi salchowami (159,91 punktu). Drugie miejsce utrzymali Ukraińcy Violetta Sierova i Ivan Khobta (151,53 punktu). Z kolei kanadyjski duet Jazmine Desrochers i Kieran Thrasher zaliczył niezbyt udany program z aż czterema upadkami: w skokach i sekwencji choreograficznej, co spowodowało spadek z pierwszego miejsca na trzecie z ostatecznym wynikiem 136,95 punktu.

 

W konkurencji par tanecznych Polskę reprezentował doświadczony już na arenie międzynarodowej duet Sofiia Dovhal i Wiktor Kulesza. W tańcu rytmicznym rozgrzali publiczność energetycznym programem do muzyki z lat 80. (Wake Me Up Before You Go-Go i Only You). Z kolei w tańcu dowolnym pokazali dramatyczny występ do muzyki z musicalu „Upiór w operze”. – Dzisiaj była walka, zdarzyło się trochę błędów, mamy taki mały niedosyt – ocenił Wiktor. Duet ostatecznie zakończył rywalizację na 9. miejscu z wynikiem 127,39 punktu. Oba programy zostały ciepło odebrane przez widzów na trybunach, co nie uszło uwagi zawodników: – Kibice są dla nas bardzo ważni. Przede wszystkim chcemy, żeby oni też czuli te emocje, co my. Ich zdanie jest dla nas mega ważne, oni dają nam siłę, mega im dziękujemy! – skomentowali.

 

W tańcach rytmicznym i dowolnym na podium przetasowały się trzy pary, ale ostateczna klasyfikacja pozostała taka jak w tańcu rytmicznym. Złoto zdobyli srebrni medaliści z zeszłego roku – Niemcy Darya Grimm i Michail Savitskiy, którzy mimo słabszego tańca dowolnego utrzymali pozycję, uzyskując 155,88 punktu. Drugie miejsce zajął ukraiński duet Mariia Pinchuk i Mykyta Pogorielov (154,43 punktu), a podium uzupełnili Japończycy Sara Kishimoto i Atsuhiko Tamura (150,85 punktu). Warto zaznaczyć, że to pierwsza japońska para taneczna, która zdobyła medal juniorskiego Grand Prix.

 

W kategorii solistek Polska wystawiła trzy zawodniczki. Zabrakło niestety kontuzjowanej na zawodach Junior Grand Prix w Stambule mistrzyni Polski Noelle Streuli. Godnie zastąpiły ją pozostałe koleżanki z kadry. Najwyższą pozycję spośród nich wywalczyła Aleksandra Janikowska, która zajęła 17 miejsce z wynikiem 114,02 punktu. Był to dla niej debiut na arenie międzynarodowej, podobnie jak dla Anastazji Bezuhli, która zajęła 21 pozycję. Tuż za nią uplasowała się doświadczona już wicemistrzyni Polski Weronika Ferlin, która w programie krótkim próbowała swoich sił w trudnej kombinacji dwóch potrójnych toeloopów. – Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się skoczyć kombinację trzy-trzy. Może nie była czysta, ale na takich międzynarodowych zawodach to już coś – skomentowała zawodniczka.

 

O najwyższe miejsca walczyły filigranowe zawodniczki z Korei i Japonii. W programie krótkim czystym przejazdem i doskonałymi skokami przewagę zdobyła Koreanka Seojin Youn, jednak skoki mocno zawiodły ją w programie dowolnym, przez co ostatecznie uplasowała się na trzeciej pozycji z wynikiem 176,31 punktu. Najwyższe miejsce na podium wywalczyła w związku z tym Japonka Rena Uezono (192,31 punktu), a srebro zdobyła brązowa medalistka z zeszłego roku Koreanka Minsol Kwon (183,52 punktu). Była ona zdecydowaną ulubienicą publiczności, a za wsparcie podziękowała kibicom przepiękną figurą Ina Bauer w czasie ceremonii medalowej.

 

Trzech polskich zawodników wystąpiło w kategorii solistów. Na arenie międzynarodowej debiutował Oskar Oliver, brat Oliwii Oliver, reprezentującej Polskę w seniorskich parach tanecznych. Mimo prostszej od starszych kolegów z kadry zawartości technicznej, zdobył serca kibiców uśmiechem, entuzjazmem i zaangażowaniem z choreografię, zajmując 21 miejsce z wynikiem 123,09 punktu. W pierwsze dziesiątce z punktacją 161,25 zmieścił się Matwiej Jefimienko.  W programie krótkim stracił punkty przez upadek w kombinacji potrójnego flipa z potrójnów toeloopem. –  Cieszę się, że nie zgubiłem się po tej kombinacji i dokończyłem program z dobrym lutzem i axlem – skomentował zawodnik. W programie dowolnym awansował o kilka pozycji, zachwycając lirycznym programem „Merry Christmas Mr Lawrence” w choreografii byłego reprezentanta Polski Maksyma Spodyriewa i przepięknym orientalnym strojem z motywem żurawia i kwiatów wiśni, wykonanym przez… mamę Matwieja.

 

Historyczne piąte miejsce zajął Jakub Lofek, zawodnik doświadczony już na arenie międzynarodowej. Nigdy wcześniej polski solista nie uplasował się tak wysoko na juniorskim Grand Prix! Zapracował sobie na to dobrym wykonaniem części skoków, mocnymi piruetami i sekwencją choreograficzną. Co prawda niektóre skoki zaplanowane jako potrójne zamieniły się w trakcie programów w podwójne, nad czym zawodnik mocno ubolewał, ale pozostałe elementy skokowe i wysoka ocena za komponenty zaowocowały nowym rekordem życiowym w programie krótkim (62,03 punktu) i wysokim piątym miejscem w klasyfikacji końcowej z ogólną punktacją 175,86 punktu.

 

Konkurencję solistów zdecydowanie zdominował Koreańczyk Juheon Lim, zdobywając złoto z przewagą ponad 21 punktów. Tak wysoki wynik (221,55 punktu) wywalczył sobie, próbując trudnego potrójnego axla. W programie krótkim był co prawda niedokręcony, ale w dowolnym już czysty, zarówno w kombinacji, jak i solo. Kibiców zachwycił zwłaszcza energetyczną sekwencją choreograficzną w programie dowolnym do muzyki z serialu „Gra o tron”. – Kiedy wszyscy się podekscytowali i zaczęli klaskać, po prostu pokazałem wszystko, co potrafię na koniec programu – przyznał zawodnik, na którego w strefie kiss&cry czekał wzruszony do łez trener.

 

Potrójnego axla próbował też czwarty po programie krótkim Yudong Chen, ale w programie dowolnym zakończyło się to fatalnym w skutkach upadkiem. Kibice wstrzymali oddech, jednak zawodnik po chwili kontynuował  jazdę, z trudem wykonując kolejne elementy i upadając po raz drugi. Niefortunny błąd spowodował niestety spadek na 18. miejsce i co gorsza poważną kontuzję. Tuż za bandą zawodnik został zbadany przez ratownika medycznego i dopiero po chwili pojawił się w kiss&cry, gdzie odebrał prezenty od licznych fanów.

 

Srebrny medal zdobył Amerykanin Beck Strommer z ogólną notą 200,22 punktu i przepiękną sekwencją choreograficzną na koniec programu, składającą się ze spirali, split jump i hydroblading. Brąz wywalczył Japończyk Daiya Ebihara, który w programie krótkim w wyniku upadku nie wykonał planowanej kombinacji skoków i ten segment zakończył na szóstym miejscu. W programie dowolnym wszystkie kombinacje już dopisały, co pozwoliło mu wspiąć się na podium z wynikiem 184,73 punktu.

 

W czasie zawodów dopisała pogoda, co pozwoliło zarówno kibicom, jak i samym zawodnikom korzystać z nadmorskich spacerów. Podobnie jak w zeszłym roku fanka z Krakowa przygotowała kwiatowe korony, które sprawiły łyżwiarzom wiele radości w kiss&cry i w czasie dekoracji medalowej. – Ten tydzień naprawdę utwierdził mnie w przekonaniu, że tego rodzaju wsparcie jest potrzebne i naprawdę doceniane przez te dzieci, ich drużyny, rodziców etc. – przyznała. Za jej przykładem idą inni: w tym roku jako prezenty pojawiły się także zrobione na szydełku kwiaty oraz… pierożki. Nie zabrakło też oczywiście tradycyjnie rzucanych na lód maskotek oraz głośnego dopingu z wykorzystaniem narodowych flag różnych krajów.

 

Szczegółowe wyniki można obejrzeć tutaj. W ostatnich zawodach z cyklu Junior Grand Prix, które odbędą się za tydzień w Armenii, zobaczymy jeszcze dwoje polskich solistów: Aleksandrę Janikowską i Oskara Olivera. Finał zaplanowany jest 7–10 grudnia w Pekinie.

 

 

Emilia Sokolik

Dziennikarka i od lat fanka łyżwiarstwa figurowego. Oglądałam tak długo aż sama postanowiłam spróbować.