Liga Siatkówki Kobiet: trudny, ale zwycięski początek Chemika
Foto: Wikipedia

Liga Siatkówki Kobiet: trudny, ale zwycięski początek Chemika

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 05.11.2018, 20:23

Mistrz Polski liczył zapewne na dużo łatwiejszy start sezonu we własnej hali, gdzie w poniedziałek zawitała ekipa DPD Legionovii Legionowo. Ostatecznie podopieczne Roberto Abondanzy mocno się zmęczyły, ale wygrały z rywalkami 3:1 (23:25, 25:20, 25:23, 25:20).

 

Inauguracja sezonu w wykonaniu Mistrza Polski – Chemika Police – przypadła na ostatni mecz kolejki. Siatkarki Chemika Police u siebie podejmowały 13. Drużynę ubiegłego sezonu z nowym sponsorem w nazwie – DPD Legionovię Legionowo. Najlepsza klubowa drużyna w Polsce nadal była jedną z największych faworytów do triumfu w rozgrywkach, ale już przegrany mecz o Superpuchar Polski (2:3) z Grot Budowlanymi Łódź pokazał, że ten sezon może nie być tak łatwy dla panującego od lat hegemona.

 

Spotkanie rozpoczęło się od bardzo wyrównanej gry. Większość długich wymian wygrywały siatkarki z Legionowa, które świetnie grały też blokiem, a po drugiej stronie dobrze spisywały się Martyna Łukasik (atakująca) oraz Chiaka Ogbogu (środkowa). Blisko połowy seta trzy punkty przewagi osiągnęły aktywne na siatce zawodniczki gości i było 9:12. Siatkarki Chemika nie miały sposobu na dobrze funkcjonującą ścianę rywalek. Największa ich przewaga sięgnęła pięciu punktów – przy stanie 10:15. Po chwili jednak mieliśmy zwrot sytuacji. Chemik zebrał się w sobie, a dobre zagrywki Martyny Grajber spowodowały dojście do przeciwniczek na jeden punkt – 16:17. I gdy już wydawało się, że faworytki dopadną siatkarki z Legionowa, kilka bardzo słabo rozegranych piłek Sladjany Mirković dało szansę na kontry rywalek – i to kontry wykorzystywane. W ten oto sposób dość szybko osiągnęły one 24 punkty i miały kilka piłek setowych. Na zagrywce dobrze zaczęła się jednak spisywać Agnieszka Bednarek i po chwili było tylko 23:24. Ostatnia akcja seta należała jednak do gości i pierwszy set zakończył się sporą niespodzianką.

 

Pierwsze przełamanie w drugim secie przy wyniku 2:2 dała Magdalena Stysiak, zagrywając asa serwisowego. Chemik ciągle jednak popełniał sporo błędów i właściwie tylko Chiaka Ogbogu spełniała swoje zadanie na środku siatki. Chemik osiągnął dwa punkty przewagi, ale za chwilę… znowu je stracił, dzięki dobrym zagrywkom siatkarek z Legionowa. W tej partii tak właśnie wyglądał krajobraz tego meczu – gospodynie odskakiwały, po czym zaraz były na równo z przeciwniczkami. Bardzo nieciekawie wyglądał środek tego seta, w którym to zawodniczki popełniały bardzo dużo błędów w zagrywce. Chemik na dobre obudził się przy wyniku 14:13, gdy zdobył trzy z rzędu kolejne punkty. Uspokojone sytuacją gospodynie zaczęły grać pewnie i zmierzać w stronę wygranej partii. W okolicach 20. zdobytego punktu na zagrywce znowu pojawiła się Agnieszka Bednarek i zaliczyła punktowy serwis. Dobrze spisujące się w ataku na skrzydłach policzanki dowiozły zwycięstwo do końca i wyrównały stan meczu, rezultatem 25:20.

 

Początkiem trzeciej partii – przy stanie 1:1 – została rozegrana najdłuższa akcja meczu, którą dobrze wykonaną kiwką zakończyła Magdalena Stysiak. Wydawało się, że gospodynie dobrze weszły w tego seta, ale zaraz znowu Legionovia podkręciła tempo, zaczęła bronić i wyszła na trzypunktowe prowadzenie – było 4:7. Długą chwilę utrzymywała się kilkupunktowa przewaga gości, a zespoły wymieniały się dobrymi atakami, grając punkt za punkt. Chemik znowu się zebrał w dobrym momencie i po udanym ataku świetnej Ogbogu ze środka znowu na tablicy widniał remis – 13:13. Legionovia grała naprawdę dobry mecz, ale zbyt dużo błędów na zagrywce i w przypadku niewielkiej przewagi niwelowało wysiłki ekipy gości. Lekarstwem na to okazały się w decydującym momencie seta zagrywki wchodzącej na boisko Cassidy Pickrell – po nich zrobiło się 19:21. Od tego momentu przez kilka minut trwała gra punkt za punkt, ale po świetnym bloku policzanek znowu zrobił się remis i wszystko miało się rozstrzygać w końcówce. Do tego potrzebne były jeszcze tylko dwie akcje. Najpierw nieudany atak gości, potem znakomity blok Ogbogu i zwycięstwo Chemika 25:23 stało się faktem. Prawda jest taka, że przyjezdne miały znakomitą sytuację w końcówce, ale straciły seta, dając pewny punkt Chemikowi.

 

Czwarta partia mogła już być ostatnią tego spotkania, ale jakby się to nie skończyło, nie można było powiedzieć, że to łatwy mecz dla Chemika. W początkach partii prowadzenie zmieniało się z jednej na drugą stronę i cały czas rezultat nie wskazywał jednoznacznie na jedną z drużyn. Chemik po kilku minutach wyraźnie przycisnął na siatce i w kontrze, osiągając trzy punkty przewagi – 11:8. I to był chyba decydujący moment tego meczu. Siatkarki z Legionowa przestały zdecydowanie atakować, stały się lekko bojaźliwe i zaraz traciły pięć punktów, przy wyniku 14:9. Wszystko właściwie stało się jasne, gdy na zagrywkę weszła jeszcze Chiaka Ogbogu. Amerykanka grała dziś rewelacyjnie i w czwartej partii jeszcze dodatkowo gnębiła rywalki swoją zagrywką. Od wielkiego pogromu w tej partii gości uchroniły błędy rywalek. Błędów było zdecydowanie zbyt dużo, bo w pewnej chwili zrobiło się 22:19, a trener Abondanza musiał brać czas. Znowu lekiem na całe zło stały się zagrywki Agnieszki Bednarek. Ostatecznie Chemik zwyciężył w czwartym secie 25:20, dzięki atakowi niezawodnej na środku Ogbogu, która zgodnie z przewidywaniami została MVP spotkania!

 

Chemik Police - DPD Legionovia Legionowo 3:1 (23:25, 25:20, 25:23, 25:20)

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.