Plus Liga: drugie zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla
Piotr Sumara/PlusLiga

Plus Liga: drugie zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla

  • Dodał: Rafał Kozieł
  • Data publikacji: 24.10.2023, 20:52

Drugie zwycięstwo w sezonie mistrzów Polski stało się faktem. We własnej hali Jastrzębski Węgiel pokonał 3:1 Indykpol AZS Olsztyn. Spotkanie było świetną reklamą mocnych serwisów, jednak ostatecznie to podopieczni Marcelo Mendeza cieszą się ze zwycięstwa za trzy punkty.

 

Już pierwsze piłki pokazały, że spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju może być bardzo wyrównane. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie 13:11 wyszli gospodarze, co od razu zostało przerwane wzięciem przerwy przez Javiera Webera. To przyniosło efekt, bowiem chwilę później to olsztynianie prowadzili 16:15. Kolejne minuty to gra punkt za punkt, przez co ocena, która drużyna zwycięży pierwszego seta, przypominała wróżenie z fusów, a ostatecznie partia musiała być rozstrzygana na przewagi. Więcej zimnej gry zachowali przyjezdni, którzy zwyciężyli 27:25.

 

Podrażnieni mistrzowie Polski mocno, bo od prowadzenia 4:1 rozpoczęli drugą partię. Goście z Olsztyna szybko jednak dogonić rywali i wyjść na prowadzenie po zdobyciu sześciu punktów z rzędu. Co Jastrzębianie stracili, odrobili świetną grą blokiem, przez co wróciliśmy do remisu. Oba zespoły coraz więcej ryzykowały na zagrywce, co w ostatecznym rozrachunku więcej korzyści dało podopiecznym Marcelo Mendeza. Jastrzębianie, głównie przy zagrywkach Fornala i Patry’ego, zdołali wypracować sobie kilkupunktową przewagę, której skrupulatnie pilnowali. Ostatecznie „Pomarańczowi” pewnie zwyciężyli 25:20, wyrównując stan rywalizacji.

 

Trzecia partia rozpoczęła się – co za zdziwienie – od gry punkt za punkt, jednak już po kilku wymianach na swoje wysokie obroty weszli mistrzowie Polski. Jastrzębianie powoli zaczęli odjeżdżać rywalom i w środkowej części seta znaleźli się sześć „oczek” przed nimi, prowadząc 14:8. To pozwoliło podopiecznym Marcelo Mendeza grać swobodniej, grać szybciej, bardziej kombinacyjnie, zachowując jednocześnie skuteczność. To nie mogło się zatem skończyć inaczej, niż ich wysokim zwycięstwem. Tak też się stało – 25: dało JSW prowadzenie w meczu i przewagę mentalną, dającą spory handicap w walce o pełną pulę.

 

I tak w istocie było. Czwarta partia to istny pokaz siły mistrzów Polski. Od pierwszej piłki gospodarze mieli całkowitą kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, które – połączone z dobrym serwisem – pozwoliło uzyskać bezpieczną, dziesięciopunktową przewagę nad olsztynianami. Dominujący zawodnicy Jastrzębskiego Węgla pewnie zwyciężyli 25:12, po raz drugi w tym sezonie inkasując trzy punkty za zwycięstwo.

 

Jastrzębski Węgiel – Indykpol AZS Olsztyn 1:1 (25:27, 25:20, 25:17, 25:12)

Jastrzębski: Markiewicz, Toniutti, Fornal, Huber, Patry, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Sclater, Scruders

Indykpol: Karlitzek, Sapiński, Souza, Szymendera, Jakibuszak, Tuaniga, Hawryluk (libero) oraz Jankiewicz, Hawryluk, Janikowski, Morel