Tour de Ski: fińskie triumfy, sądny dzień Szwedek
By Granada - Own work, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Tour de Ski: fińskie triumfy, sądny dzień Szwedek

  • Dodał: Inga Świetlicka
  • Data publikacji: 31.12.2023, 17:25

Biegi indywidualne na dystansie 10 km klasykiem niespodziewanie zakończyły się triumfami fińskich biegaczy – Kerttu Niskanen i Perttu Hyvarinena. Fatalny dzień mają za sobą faworytki ze Szwecji. Po dwóch etapach na prowadzeniu w Tour de Ski znajdują się Jessie Diggins i Erik Valnes.

 

Walka w tegorocznym Tour de Ski nabiera rumienców. Po inauguracyjnym sprincie biegaczom przyszło rywalizować w wyścigach indywidualnych techniką klasyczną na dystansie 10 km. Emocji nie brakowało, byliśmy bowiem świadkami zarówno zaskakujących triumfów, jak i dość spektakularnych wpadek faworytów.

 

O biegu kobiet można powiedzieć, że zakończył się klęską najmocniejszej biegowo reprezentacji świata, czyli Szwedek. Zawodniczki, które zdominowały wczorajszy sprint oraz regularnie meldowały się na podium poszczególnych zawodów Pucharu Świata w tym sezonie, tym razem nie nawiązały wyrówanej walki z rywalkami. Najlepsza ze Szwedek – Linn Svahn – była dziś dopiero dziewiąta, co sprawiło, że w klasyfikacji generalnej touru spadła na trzecie miejsce. Poza dziesiątką uplasowały się najmocniejsze na dystansach Ebba Anderson (13. miejsce) i Frida Karlsson (11.).

 

Nie najlepszą dyspozycję faworytek wykorzystały rywalki. Po bardzo słabym początku sezonu formę odzyskała Kerttu Niskanen, która przypomniała wszystkim, że w klasyku zawsze trzeba się z nią liczyć. Po imponującym biegu reprezentantka Finlandii triumfowała z czasem 25:48.0 Niespełna siedem sekund wolniej trasę w Toblach pokonała Victoria Carl, która po raz kolejny wysłała jasny sygnał, że w tym roku – w końcu – jest bardzo mocna. Na najniższym stopniu podium stanęła Jessie Diggins (+10.7), która ma dużą chrapkę, by po raz drugi w karierze sięgnąć po zwycięstwo w prestiżowym cyklu. Poza podium Rosie Brennan, Katharina Hennig i Heidi Weng.

 

Bieg mężczyzn – o dziwo – również zakończył się fińskim triumfem. W roli głównej nie wystąpił jednak Iivo Niskanen, bo on w tegorocznym tourze w ogóle nie startuje, a znacznie mniej utytułowany, choć bardzo doświadczony Perttu Hyvarinen. Dla 32-letniego Fina triumf w Toblach to największy sukces w karierze i zarazem pierwsze podium Pucharu Świata w zmaganiach indywidualnych. Dotychczas dwukrotnie stawał na drugim stopniu podium w sztafetach.

 

Hyvarinen był dziś szybszy od najlepszych Norwegów: Eirika Valnesa i Haralda Oestberga Amundsena. Pozostali zawodnicy z Kraju Fiordów spisali się słabo i – poza ósmym w stawce Martinem Loewstreomem Nyengetem – zajęli odległe pozycje. Tuż za podium uplasowali się dwaj biegacze ze Szwecji: Jens Burman i William Poromaa, a kolejne lokaty przypadły Szwajcarowi Bedzie Klee i Niemcowi Friedrichowi Mochowi. Na prowadzeniu w tourze przed jutrzejszym pościgiem na 20 km znajduje się Erik Valnes, który wyprzedza Amundsena o cztery sekundy. Blisko pół minuty straty do Norwegów ma Ben Ogden, który dziś był dziewiąty. Z touru wycofał się Michal Novak, który przed startem imprezy był uważany za jednego z potencjalnych „czarnych koni”.

 

O Polakach można napisać niewiele więcej ponadto, że w biegu indywidualnym wystąpili. Biało-Czerwoni zawodnicy solidarnie zajmują lokaty na samym dole tabeli z bardzo dużymi stratami do czołówki. Najlepsze wyniki podopiecznych Lucasa Bauera to 57. miejsce Izabeli Marcisz (w gronie 66. zawodniczek) oraz 76. miejsce Dominika Burego (w gronie 92. zawodników).

 

10 km stylem klasycznym kobiet:
1. Kerttu Niskanen, Finlandia 25:48.0
2. Victoria Carl, Niemcy +6.7
3. Jessie Diggins, USA +10.7
4. Rosie Brennan, USA +15.2
5. Katharina Hennig, Niemcy +29.0
6. Heidi Weng, Norwegia +40.8
...
57. Izabela Marcisz +3:13.6
62. Weronika Kaleta +4:11.4

 

Tour de Ski kobiet (2/7):
1. Jessie Diggins, USA 28:24
2. Victoria Carl, Niemcy +0:07
3. Linn Svahn, Szwecja +0:11
4. Jonna Sundling, Szwecja +0:19
5. Kerttu Niskanen, Finlandia +0:28
6. Rosie Brennan, USA +0:35
...
57. Izabela Marcisz +3:39
61. Weronika Kaleta +4:42

 

10 km stylem klasycznym mężczyzn:
1. Perttu Hyvarinen, Finlandia 23:08.6
2. Eirik Valnes, Norwegia +16.2
3. Harald Oestberg Amundsen, Norwegia +17.2
4. Jens Burman, Szwecja +27.4
5. William Poromaa, Szwecja +40.4
6. Beda Klee, Szwajcaria +42.9
...
76. Dominik Bury +2:57.3
80. Maciej Staręga +3:33.1
83. Kamil Bury +3:42.2

 

Tour de Ski mężczyzn (2/7):
1. Erik Valnes, Norwegia 25:14
2. Haraled Oestberg Amundsen, Norwegia +0:04
3. Ben Ogden, USA +0:28
4. Prttu Hyvarinen, Finlandia +0:38
5. Lauri Vuorinen, Finlandia +0:53
6. Jens Burman, Szwecja +1:09
...
77. Dominik Bury +3:37
81. Maciej Staręga +4:09
85. Kamil Bury +4:20

Inga Świetlicka

Miłośniczka sportu, kultury i podróżowania. Mól książkowy oraz kibic polskich olimpijczyków i paraolimpijczyków.