PlusLiga: dwa szlagiery wygrane przez Skrę i ZAKSĘ

PlusLiga: dwa szlagiery wygrane przez Skrę i ZAKSĘ

  • Dodał: Natalia Pawlikowska
  • Data publikacji: 07.11.2018, 23:37

Szósta kolejka przyniosła nam bardzo ciekawe pojedynki, m.in. pomiędzy Skrą a Resovią oraz ZAKSĄ a Jastrzębskim Węglem.

 

Mecze zespołu z Bełchatowa i Rzeszowa zawsze obfitują w wiele emocji. Tak też było dzisiaj, pomimo tego, że obie drużyny przed tą kolejką znajdowały się odpowiednio na 10. i 14. pozycji w tabeli. To nie jest szczytem ich marzeń, dlatego starają się jak najszybciej wrócić do lepszej dyspozycji i bić się o najwyższe cele.

 

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia Skry w pierwszym secie. Zbudowali sobie dosyć dużą przewagę, co pozwoliło im na spokojniejszą grę. Jednak zdarzył im się przestój punktowy, co sprawiło, że końcówka tej partii była bardzo wyrównana. W rzeszowskim zespole dobrze spisywali się Rossard, Dryja i Schultz, którzy wypracowali przewagę. Od tego momentu bełchatowianie stali się nieskuteczni w ataku. Nie pomagały również stawiane przez ich rywali punktowe bloki. W końcówce Wlazły popisał się kilkoma skutecznymi akcjami, jednak nie wystarczyło to do odrobienia strat i jego zespół uległ w drugiej partii. Rossard świetnie spisywał się w polu serwisowym, co było przyczyną zmiany Ebadipoura na Orczyka, który bardzo dobrze prezentował się na boisku, przez co Skra odrobiła straty punktowe. Czwarty set to już zdecydowana przewaga gospodarzy. Świetne ataki Wlazłego czy Szalpuka zapewniły bełchatowianom jakże cenne trzy punkty w ligowej tabeli.

 

MVP: Mariusz Wlazły

PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (32:30, 21:25, 26:24, 25:21)

 

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (27), Kłos (10), Kochanowski (10), Ebadipour (11), Szalpuk (19), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Teppan, Katić, Fiel i Orczyk (2)
Resovia: Redwitz (2), Schulz (22), Rossard (21), Mika (15), Możdżonek (10), Smith (12), Masłowski (libero) oraz Lemański i Dryja

 

Drugi szlagier dzisiejszego dnia był bardziej jednostronny. ZAKSA od początku pokazywała swoją siłę w ataku i na zagrywce. Choć Jastrzębie starało się odpowiadać, to nie było w stanie utrzymać swojego prowadzenia przez dłuższy czas, popełniając błędy w ataku. Jedni i drudzy punktowali zagrywkami, przez co punkty zdobywane były małymi seriami. W ostatnim secie na boisku pojawił się Oliva, który ożywił grę gości, jednak wydaje się, że trener powinien był wpuścić go wcześniej na boisko, by odwrócić losy seta i meczu. ZAKSA w dobrym stylu wygrała mecz 3:0 i jest pierwsza w tabeli po sześciu rozegranych kolejkach.

 

MVP: Paweł Zatorski

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:18, 25:22, 25:20)

 

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek (9), Toniutti (1), Wiśniewski (8), Bieniek (11), Śliwka (7), Deroo (17), Zatorski (libero) oraz Stępień i Koppers (1)
Jastrzębski Węgiel: Fromm (11), Kosok (6), Konarski (11), Lyneel (9), Kampa (3), Hain (4), Popiwczak (libero) oraz Bucki, Rusek, Gunia, Oliva (2) i Wolański

 

Cerrad Radom świetnie zaczął ten sezon - odniósł kolejne, już piąte zwycięstwo i jest drugi w tabeli, tuż za plecami ZAKSY. Mecz był wyrównany również ze względu na liczbę popełnianych błędów po obu stronach siatki. Chemik walczył dzielnie i w każdej partii kilkakrotnie wychodził na prowadzenie, jednak udało mu się urwać tylko jednego seta. Nie potrafił wykorzystać swoich szans, pomimo dobrej gry Filipiaka i Lipińskiego. To okazało się za mało na dobrze dysponowanych radomian.

 

MVP: Dejan Vincic

Chemik Bydgoszcz – Cerrad Czarni Radom 1:3 (19:25, 25:19, 23:25, 18:25)

 

Składy zespołów:
Chemik: Lipiński (20), Raphael (3), Gryc (10), Szalacha (1), Filipak (22), Morozau (8), Kowalski (libero) oraz Akala (3), Lesiuk, Sieńko i Bobrowski
Czarni: Pajenk (11), Żaliński (12), Vincic (6), Huber (10), Żygałow (8), Fornal (14), Ruciak (libero) oraz Ostrowski, Giger, Filip (4) i Kwasowski

 

W meczu Będzina z Lubinem, zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście. Uzyskali już na początku sporą przewagę, którą utrzymywali. Pomimo zrywu gospodarzy, przegrali pierwszą partię. Cuprum poszło za ciosem i w kolejnej odsłonie zmiotło rywali z boiska, nie dając im dojść do głosu. Dopiero w kolejnym secie MKS potrafił odpowiedzieć na dobrą i skuteczną grę przyjezdnych. W ataku pokazali się z dobrej strony Williams i Buchowski. Udało im się wygrać trzecią partię, jednak na więcej nie było ich stać. W ostatniej partii gra była wyrównana do połowy seta. Później lubinianie zaczęli odskakiwać od przeciwnika. Gospodarze powalczyli jeszcze w końcówce, jednak Cuprum nie pozwoliło na stratę kolejnego seta.

 

MVP: Masahiro Yanagida

MKS Będzin – Cuprum Lubin 1:3 (23:25, 14:25, 25:23, 21:25)

 

Składy zespołów:
MKS: Kozub (2), Ratajczak (8), Kowalski M. (7), Peszko (9), Williams (22), Buchowski (11), Potera (libero) oraz Kowalski T., Fornal, Faryna (2) i Gregorowicz
Cuprum: Marcyniak (4), Boruch (12), Gorzkiewicz (5), Grobelny (10), Wachnik (15), Yanagida (18), Gruszczyński (libero) oraz Patucha, Smoliński, Zawalski i Ziobrowski

 

Choć mecz w Zawierciu z Katowicami lepiej rozpoczął się dla gospodarzy, to przegrali oni w końcówce pierwszą partię. Szczególnie dobrze spisał się Dawid Woch, który dał kapitalną zmianę. To dzięki jego skutecznym akcjom udało się ograć Wartę. Później początkowo utrzymywała się przewaga GKS-u, jednak kiedy zaczął funkcjonować blok zawiercian, to odmieniły się role w tym spotkaniu. Choć gra była dosyć wyrównana, to w odpowiednich momentach zachowali więcej zimnej krwi od swoich przeciwników i sędziów, co pozwoliło im na wygranie spotkania 3:1.

 

MVP: Michał Masny

Aluron Virtu Warta Zawiercie – GKS Katowice 3:1 (25:27, 25:22, 25:18, 25:23)

Składy zespołów:
Warta: Waliński (16), Gawryszewski (7), Kania (7), Bociek (21), Semeniuk (9), Masny (3), Koga (libero) oraz Dosanjh, Swodczyk, Żuk (6) i Malinowski
GKS: Krulicki (8), Butryn (19), Depowski (13), Rousseaux (10), Fijałek (1), Kohut (8), Mariański (libero) oraz Woch, Komenda (1), Sobański, Krzysiek (6) i Ogórek (libero)