NBA: Clippers przerywają serię Grizzlies
Wikimedia Commons

NBA: Clippers przerywają serię Grizzlies

  • Dodał: Igor Wasilewski
  • Data publikacji: 24.11.2018, 10:36

Los Angeles Clippers przerwali doskonałą serię Memphis Grizzlies pokonując ich na własnym parkiecie po dogrywce stosunkiem 112:107. W drużynie zwycięzców zaprezentował się Marcin Gortat zaliczając kolejny udany występ.

 

Zawodnicy z Memphis choć ostatnio doskonale poczynali sobie na parkietach NBA, wygrywając wszystkie pięć ostatnich spotkań, tym razem musieli uznać wyższość gospodarzy. Szczególne kłopoty z rywalami z Los Angeles dotychczasowi liderzy Konferencji Zachodniej mieli w trzeciej kwarcie, tej samej podczas której dużo czasu na parkiecie spędził Marcin Gortat. Sześć punktów, siedem zbiórek,  asysta i niezliczone skuteczne zasłony to bilans naszego reprezentanta w piątkowym występie. Zwycięstwo pozwoliło ekipie pod wodzą Doca Riversa na zrównanie się bilansem z najlepszymi ekipami Zachodu.

 

Na Wschodzie prym wiodą natomiast Toronto Raptors, którzy tej nocy pokonali Wahington Wizards 125:107. Słynąca z gry zespołowej drużyna z Kanady pewnie poradziła sobie z Czarodziejami ze stolicy USA, wygrywając każdą z czterech kwart. Najlepszy na parkiecie był Kawhi Leonard, przy którego nazwisku widniało 27 punktów, 10 zbiórek i 2 asysty.

 

Swój mecz dość niespodziewanie przegrali jedni z najpoważniejszych rywali Raptorts w walce o miano mistrza na Wschodzie, Philadelphia 76ers. Popularne „Siedemdziesiątki Szóstki” uległy na własnym parkiecie słabym w tym sezonie Clevland Cavaliers. Nie pomogła nawet dobra gra liderów ze stanu Pensylwania. Embiid, Redick, Butler i Simmons zakończyli mecz z ponad 20-punktowymi zdobyczami, ale mimo to nie mogli cieszyć się z czternastego triumfu.

 

Nieco łatwiej może im być w kolejnych starciach z Brooklyn Nets i New York Knicks. Niskie miejsca w tabeli nie mogą jednak uspać czujności przeciwników szczególnie tych drugich. Koszykarze występujący na co dzień w Madison Square Garden wygrali tej nocy drugi mecz z rzędu, tym razem pokonując New Orleans Pelicans 114:109. Drużyna bez większych gwiazd okazała się lepsza od ekipy, którą jak się wydaje przy sportowym życiu podtrzymuje jedynie koncertowa gra Anthonego Davisa. Tej nocy lider z Nowego Orlenu zdobył 33 punkty, zaliczył 4 asysty i 12 zbiórek i był najlepszym graczem na parkiecie.

 

Komplet wyników piątkowej nocy:

 

Brooklyn Nets – Minnesota Timberwolves 102:112 (26:22, 23:32, 23:35, 30:23)

 

Los Angeles Clippers – Mempis Grizzlies 112:107 (16:22, 28:30, 31:18, 23:28, 14:9)

 

Detroit Pistons – Houston Rockets 116:111 (34:30, 27:26, 17:23, 20:19, 18:13)

 

Atlanta Hawks – Boston Celtics 96:114 (23:45, 22:16, 19:21, 32:32)

 

New York Knicks – New Orleans Pelicans 114:109 (28:34, 31:26, 28:30, 27:19)

 

Philadelphia 67ers – Cleveland Cavaliers 112:121 (23:31, 31:23, 29:30, 29:37)

 

Toronto Raptors – Washington Wizards 125:107 (38:26, 32:36, 31:25, 24:20)

 

Chicago Bulls – Miami Heat 96:103 (26:28, 13:32, 30:18, 27:25)

 

Indiana Pacers – San Antonio Spurs 100:111 (23:29, 22:25, 24:28, 31:29)

 

Oklahoma City Thunder – Charlotte Hornets 109:104 (33:31, 29:26, 27:23, 20:24)

 

Milwaukee Bucks – Phoenix Suns 114:116 (30:34, 31:30, 29:27, 24:25)

 

Denver Nuggets – Orlando Magic 112:87 (21:19, 33:22, 26:27, 32:19)

 

Golden State Warriors – Portland Trail Blazers 125:97 (24:27, 35:17, 33:29, 33:24)

 

Los Angeles Lakers – Utah Jazz 90:83 (22:16, 16:22, 26:25, 26:20)