Niespodzianka w finale DFB Pokal
Horge/wikimedia commons

Niespodzianka w finale DFB Pokal

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 19.05.2018, 22:32

Finał Pucharu Niemiec był zwieńczeniem sezonu na niemieckich boiskach. Byliśmy świadkami wielkiej niespodzianki. Eintracht Frankfurt pokonał Bayern Monachium 3:1.

 

Początek meczu był bardzo wyrównany. Eintracht prowadzony przez Niko Kovaca, który w przyszłym sezonie będzie trenerem Bayernu, zaskoczył piłkarzy rywala wysokim pressingiem. Pierwszą groźną sytuację stworzyli Bawarczycy. Przed polem karnym faulowany był Frank Ribbery, a do rzutu wolnego podszedł Robert Lewandowski. Po strzale Polaka piłka trafiła w poprzeczkę.

 

Na bramkę nie musieliśmy jednak długo czekać. W 11. minucie w środku pola piłkę stracił James Rodriguez na rzecz Ante Rebica, który rozegrał piłkę z Kevinem Princem Boatengiem i pokonał Svena Ulreicha.

 

Po tym golu obraz meczu nie uległ zmianie. Bayern długo rozgrywał piłkę, starał się stworzyć sytuacje. Był jednak bardzo nieskuteczny. Swoich szans nie wykorzystali m.in. Thomas Muller, Joshua Kimmich czy Robert Lewandowski. Eintracht nastawiony był na szybkie ataki, ale w pierwszej połowie gole już nie padły.

 

Po gwizdku Bayern w końcu dobił swego. Joshua Kimmich otrzymał dobre podanie i z końcowej linii boiska wycofał piłkę w pole karne. Tam świetnie znalazł się Robert Lewandowski, który strzelił po ziemi. Piłka otarła się jeszcze o nogę interweniującego obrońcy Eintrachtu i wpadła do bramki.


Gdy wydawało się, że wszystko zmierza do dogrywki fantastycznie zachował się ponownie Ante Rebic. Chorwat w pojedynku biegowym okazał się lepszy od obrońców Bayernu i zdołał jeszcze strzelić obok Ulreicha, a piłka wturlała się do bramki. Sędzia zmuszony był użyć systemu VAR, ale nie dopatrzył się zagrania ręką u Kevina Princa Boatenga i uznał gola.

 

Bayern rzucił się do ataku. W ostatniej minucie wywalczył rzut rożny. Do pola karnego rywali zawędrował nawet Sven Ulreich. Ponownie w ruch poszedł VAR, gdyż piłkarze Bayernu dopatrzyli się faulu na Martinezie. Felix Zwayer także tym razem nie dostrzegł się przewinienia i Bayern miał tylko rzut rożny. Po dośrodkowaniu piłkę przejął Eintracht i wyprowadził szybką kontrę, po której gola strzelił Mijat Gacinovic, pakując piłkę do pustej bramki.

 

Bayern nie sięgnął po podwójna koronę. Był to też ostatni mecz pod wodzą Juppa Heynckesa.

 

Bayern Monachium - Eintracht Frankfurt 1:3

Lewandowski (53') - Rebic (11')(83'), Gacinovic (96')