Pogrom w Mediolanie, Rossonieri w fazie grupowej LE

  • Data publikacji: 20.05.2018, 20:17

W zamykającej sezon 38. kolejce Serie A Ac Milan rozgromił na własnym stadionie Fiorentinę aż 5:1. Duży w tym wkład Patricka Cutrone, który strzelił dwie bramki. Dzisiejszy wynik oznacza, że gospodarze zagrają w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

 

Milan w przypadku porażki z Fiorentiną przy jednoczesnym zwycięstwie Atalanty Bergamo mógł spaść jeszcze na 7. miejsce w ligowej tabeli, które oznaczałoby konieczność grania w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Gospodarze mieli więc o co grać i lepiej zaczęli to spotkanie. W 7. minucie pierwszą akcję przeprowadził Franck Kessie, ale uderzył zbyt lekko i pewnie interweniował Marco Sportiello.

 

Pierwszy cios wyprowadzili jednak goście. W 20. minucie Federico Chiesa wyłożył piłkę Giovanniemu Simeone, który nie miał problemów z pokonaniem Donnarumy. Radość Violi nie trwała zbyt długo, bowiem po kilku chwilach było już 1:1. Świetnie rzut wolny wykonał Hakan Calhanoglu, który umieścił piłkę w siatce. Na kolejną udaną akcję musieliśmy czekać aż do 41 minuty. Wtedy to Calhanoglu zagrał wprost na głowę Cutrone, a ten nie miał żadnych problemów z pokonaniem Sportiello. W doliczonym czasie pierwszej połowy napastnik Milanu stanął przed kolejną znakomitą szansą do zdobycia gola. Cutrone dostał futbolówkę w polu karnym, ale uderzył niecelnie obok prawego słupka. Na przerwę obie drużyny schodziły przy minimalnym prowadzeniu Rossonerich

 

Po przerwie na boisku pojawił się Bartłomiej Drągowski, który zastąpił kontuzjowanego Marco Sportiello. Trzy minuty po wejściu na murawę Polak musiał wyciągać piłkę z siatki. Cutrone uderzył piłkę głową, znakomicie interweniował polski bramkarz, ale przy dobitce Nikoli Kalinicia był bez szans. To był jedynie początek strzeleckich popisów gospodarzy w drugiej połowie. W 59. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Cutrone strzałem w prawy dolny róg bramki. Ten sam zawodnik mógł skompletować hat tricka, ale jego gol z 67. minuty nie został uznany. Napastnik Milanu był w tej sytuacji na spalonym.

 

Drągowski nie miał szans także przy ostatnim trafieniu tego spotkania. W 76. minucie znakomitą, indywidualną akcję przeprowadził Giacomo Bonaventura i strzałem ze skraju pola karnego ustalił wynik meczu, zdobywając piąta bramkę. Z polskiego punktu widzenia warta odnotowania jest także interwencja bramkarza Violi z końcówki tego pojedynku, kiedy to w świetnym stylu polski bramkarz obronił uderzenie Andre Silvy.

 

Ac Milan - Fiorentina 5:1 (2:1)

 

23' Calhanoglu, 41', 59' Cutrone, 49' Kalinić, 76' Bonaventura - 20' Simeone