NBA: 48 punktów Curry'ego, Toronto Raptors wygrali z Wizards po dwóch dogrywkach

NBA: 48 punktów Curry'ego, Toronto Raptors wygrali z Wizards po dwóch dogrywkach

  • Dodał: Aleksander Kurcoń
  • Data publikacji: 14.01.2019, 08:03

Zeszła noc obfitowała w niesamowite występy indywidualne koszykarzy. W Waszyngtonie Wizards przegrali z Toronto Raptors po dwóch dogrywkach, a ponad 40 punktów zdobyli Bradley Beal i Kawhi Leonard. W innych spotkaniach ponad 40 punktów zdobyli także Steph Curry i Nikola Jokić. 

 

W niedzielę wieczór Washington Wizards z Toronto Raptors zafundowali Europejczykom niesamowite starcie. Liderzy Konferencji Wschodniej zbudowali sobie dużą, bo 15-punktową przewagę już w pierwszej kwarcie. Gospodarze jednak wykonali niesamowitą pracę w kolejnych kwartach i ostatnią część spotkania wygrali 40:26, a rzut na dogrywkę oddał Bradley Beal. Amerykanin w samej końcówce pierwszej dogrywki po raz kolejny uratował swoją drużynę, wjeżdżając pod kosz i trafiając za dwa punkty. W drugiej dogrywce jednak Wizards nie mieli już tyle szczęścia. Na 15 sekund przed końcem rzut na zwycięstwo oddał Serge Ibaka. Całe show należało jednak do Bradleya Beala, który zdobył wczoraj 43 punkty, zanotował 15 asyst i zebrał 10 piłek. Oznacza to, że Amerykanin osiągnął triple-double w tak trudnym meczu. Beal grał jednak w tym spotkaniu prawie 55 minut! Odpowiadać próbował mu Kawhi Leonard, autor 41 punktów i 11 asyst. Gracz Raptors spędził na boisku jednak 10 minut mniej niż Beal, a mimo to oprócz asyst nie odstawał od gracza Wizards. 

 

Ciekawie zapowiadało się spotkanie Dallas Mavericks z Golden State Warriors. Mistrzowie NBA wygrali 119:114, jednak na minutę i czterdzieści sekund przed końcem przegrywali z Mavericks. Wtedy sprawy w swoje ręcę wziął Steph Curry, który zdobył w ciągu kilkunastu sekund 7 punktów i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Rozgrywający zagrał dzisiaj genialny mecz, zdobywając aż 48 punktów. Ponadto trafił niesamowitą ilość trójek - 11! Zdecydowanie parkiet należał dziś do dwukrotnego MVP. Po stronie Dallas Mavericks konkurował z Currym Luka Doncić. Słoweniec zdobył dzisiaj 26 punktów, zza łuku trafił 5/10 rzutów. Jednak w przeciwieństwie do ostatnich meczów, w ostatnich dwóch minutach zawiódł i zdobył tylko jeden punktów, marnując dwa rzuty za trzy. Doncić jednak nadal jest debiutantem na parkietach NBA, nie można od niego wymagać, że co mecz będzie ratował swoją drużynę w końcówkach. A robił to w obecnym sezonie kilkukrotnie. 

 

Świetny mecz zagrał także Nikola Jokić, a jego Denver Nuggets pokonali 116:113 Portland Trail Blazers. Serb prowadził swoją drużynę przez całe spotkanie, zdobył 40 punktów, 8 asyst i 10 zbiórek. Grał przy tym na wysokiej skuteczności (15/23 z gry). Trzeba przyznać, że Jokić gra świetny sezon, a jego Nuggets nadal pozostają na fotelu lidera Konferencji Zachodniej. 

 

Wyniki NBA:

 

New York Knicks - Philadelphia 76ers 105:108 (24:36; 26:30; 32:17; 23:25)

 

Washington Wizards - Toronto Raptors 138:140 (21:36; 29:25; 34:37; 40:26; 14:16)

 

Atlanta Hawks - Milwaukee Bucks 114:133 (32:35; 23:29; 29:31; 30:38)

 

Orlando Magic - Houston Rockets 116:109 (18:26; 34:33; 34:29; 30:21)

 

Dallas Mavericks - Golden State Warriors 114:119 (29:25; 25:37; 34:30; 26:27)

 

Denver Nuggets - Portland Trail Blazers 116:113 (34:32; 24:28; 35:28; 23:25)

 

Los Angeles Lakers - Cleveland Cavaliers 95:101 (24:32; 22:19; 19:24; 30:26)

 

TABELA NBA

Aleksander Kurcoń

Piłka nożna w każdym wydaniu, a także hokej i koszykówka.