Chińskie niespodzianki w GM. Dobry dzień Williamsa

Chińskie niespodzianki w GM. Dobry dzień Williamsa

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 01.02.2019, 00:09

Mark Williams w bardzo dobrym stylu awansował do ćwierćfinału snookerowego turnieju German Masters. Walijczyk w czwartkowy wieczór bez straty frejma pokonał Joe Perry'ego. Dobry dzień mają za sobą Chińczycy - aż trzech zawodników z tego kraju awansowało do jutrzejszych spotkań drugiej rundy.

 

Przed południem i po południu w berlińskim Tempodromie rozegrano pozostałe spotkania 1. rundy German Masters. Szczególnie pokaźne zwycięstwo uzyskał Mark Selby, który w świetnym stylu pokonał 5:1 swojego rodaka Ricky'ego Waldena. Dwukrotny Mistrz Świata popisał się w tym meczu trzema setkami - 106, 120 i 127 oraz dwoma podejściami ponad 50 punktów (71 i 53). Najciekawiej w tym spotkaniu było w piątym frejmie, kiedy to zwycięzca tego spotkania rozpoczął wysokiego brejka od piętnastu sekwensów czerwona czarna, wyszedł wysoko na stół po żółtą, żeby wbić ją wzdłuż bandy - ta jednak ostatecznie została w kieszeni. Zwycięstwo 5:1 stało się jednak faktem. W drugiej rundzie Selby zagra z Davidem Gilbertem.

 

Świetne mecze pierwszej rundy rozegrali dziś Chińczycy - Yuan Sijun, XIao Guodong i Ding Junhui. Szczególną niespodziankę zrobił ten pierwszy, który stoczył dziś niezwykle zacięty mecz z Johnem Higginsem. Mecz miał swoje lepsze i gorsze fragmenty, gra była dość rwana, nie został wbity brejk 100-punktowy, ale doszło do emocjonującej decydującej partii. Tam obaj panowie mieli szansę na zwycięstwo - gra toczyła się jeszcze na kolorach, ale to Sijun ostatecznie przechylił szalę na swoją korzyść. Kapitalny mecz zagrał też Xiao Goudong, wygrywając 5:1 z Ryanem Dayem. Chińczyk wbił dwie setki (105 i 102), dokładając do tego 66, 57 i 53 w podejściach. W końcu ostatni z chińskiego tria wygrał dziś 5:3 z Fergalem O'Brienem.

 

Ciekawie było dziś też wieczorem, kiedy to zwycięzcy z wczoraj rozegrali mecze drugiej rundy. W swoim meczu formą błysnął obrońca tytułu i Mistrz Świata - Mark Williams. Walijczyk wygrał 5:0 z Joe Perrym. To nie było tak, że ten mecz był aż tak jednostronny. Weźmy pierwszy frejm - Anglik miał w nim już bilę czerwoną na frejma, jednak spudłował i oddal stół Williamsowi, który wykradł partię brejkiem 54-punktowym. W kolejnych rozgrywkach Williams dokładał jeszcze dwa brejki 53 i 63 punkty, nie oddał nic rywalowi i w dobrym stylu awansował do ćwierćfinału, dołączając w tym gronie do innych, którzy wieczorem wygrali swoje mecze - Judda Trumpa, Stephena Maguire'a i Kyrena Wilsona.

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.