Plusliga: udany rewanż Cerradu Czarnych Radom
Wikimedia Commons

Plusliga: udany rewanż Cerradu Czarnych Radom

  • Dodał: K K
  • Data publikacji: 07.02.2019, 22:50

Ostatni raz Cerrad Czarni Radom i Aluron Virtu Warta Zawiercie spotkały się w ćwierćfinale Pucharu Polski. Wtedy górą byli Jurajscy Rycerze, zwyciężając 3:1. Dziś wynik pozostał ten sam, tym razem na korzyść radomian.

 

Od początku spotkania obie drużyny wymieniały między sobą ciosy, choć to zawiercianie zdobywali małe przewagi. Po obu stronach nie brakowało ryzyka w polu serwisowym. Kilka świetnych zagrywek Wojciecha Żalińskiego pozwoliło Cerradowi odskoczyć od rywala (13:11). Gościom z pewnością nie pomagały autowe uderzenia atakujących – nie zniwelowali już strat i przegrali premierową odsłonę.

 

Jednak nie przeszkodziło to im w dobrej grze w drugim secie. Co prawda radomianie doprowadzili do remisu (9:9), ale przerwa podziałała na graczy Warty krzepiąco i ponownie objęli prowadzenie – nawet pięciopunktowe (15:10). Robert Prygiel zdecydował się na zmiany i na parkiecie pojawił się Maksim Żygałow, a później także Kamil Kwasowski. Nie zmieniło to sytuacji na boisku; set zakończył się asem serwisowym Alexandre Ferreiry.

 

Mimo dobrego otwarcia trzeciego seta, drużyna z Zawiercia musiała gonić przeciwników. W ich szeregach dobrze spisywał się rosyjski atakujący. Jednakże, w decydującej fazie tej partii ponownie doszło do wyrównania (17:17), a dzięki punktowej zagrywce Grzegorza Boćka – do prowadzenia Jurajskich Rycerzy (19:18). Ich przewaga wzrosła do trzech punktów, ale Czarni się nie poddali i byliśmy świadkami bardzo emocjonującej końcówki, w której gra toczyła się punkt za punkt. Obie ekipy miały swoje szanse na wygranie, lecz tylko jedna z nich miała Wojciecha Żalińskiego – skończył on trzy ostatnie akcje i dzięki temu gospodarze wyszli na prowadzenie w meczu.

 

Przez cały czwarty set drużyny grały równo, pracując zarówno w bloku, jak i w ataku. Nie obyło się też bez błędów, które pojawiały się po obu stronach siatki. Zacięta walka trwała do 28 punktu, gdy gospodarze zablokowali atak Boćka, który następnie się pomylił. Goście mieli w górze piłki setowe na wagę tie-breaka, lecz zabrakło im skuteczności.

 

MVP: Wojciech Żaliński

Cerrad Czarni Radom – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (25:21, 19:25, 26:24, 30:28)

Cerrad Czarni Radom: Pajenk, Żaliński, Vincić, Huber, Filip, Fornal, Ruciak (libero) oraz Żygałow, Kwasowski, Ostrowski

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Rejno, Ferreira, Gawryszewski, Bociek, Semeniuk, Masny, Koga (libero) oraz Malinowski, Dosanjh, Waliński