NBA: wieczór debiutów na amerykańskich parkietach
Wikimedia Commons

NBA: wieczór debiutów na amerykańskich parkietach

  • Dodał: Igor Wasilewski
  • Data publikacji: 09.02.2019, 12:12

Pod znakiem debiutów „świeżo” wytransferowanych zawodników w nowych drużynach upłynęła piątkowa noc na parkietach NBA. W najciekawszym meczu piątkowej nocy wzmocniona Philadelphia 76ers pokonała Denver Nuggets 117:110.

 

Od dawna spotkanie drużyn z Filadelfii oraz Denver wydawało się być hitem wśród wczorajszych starć. Dodatkowego znaczenia nabrało jednak, gdy w ciągu poprzedniego tygodnia dowiadywaliśmy się o kolejnych wzmocnieniach drużyny z czołówki Wschodu. Wczorajszej nocy mogliśmy więc obejrzeć debiut między innymi Tobiasa Harrisa pozyskanego z Los Angeles Clippers. I był to debiut solidny, bo zwieńczony zdobyciem 14 punktów, 3 zbiórek i 8 asyst.  To właśnie między innymi dzięki jego występowi „Siedemdziesiątki szóstki” pokonały Nuggets 117:110. Gwiazdą meczu został jednak J. J. Redick, który zakończył spotkanie z 34 punktami na koncie.


Piątkowa noc przyniosła też wielki powrót na parkiet Kevina Love’a. Amerykanin spędził co prawda na parkiecie tylko sześć minut, a jego Cleveland Cavaliers przegrali z Washington Wizards 119:106, jego powrót jednak może dać impuls do lepszej gry „szorującym po dnie tabeli Wschodu” Kawalerzystom. Na razie przyszło im poradzić sobie z 44 porażką w sezonie, która znacznie oddaliła ich od celu, czyli pierwszej dziesiątki Konferencji Wschodniej.

 

U góry tabeli mocno stąpa natomiast Milwaukee Bucks. Giannis Antetokounmpo i spółka pokonali tym razem na wyjeździe Dallas Mavericks. Fakt, że ekipa z Dallas pozbyła się w ostatnim czasie kilku kluczowych graczy, dodatkowo ułatwił zadanie Bukcs, którzy bez najmniejszych problemów poradzili sobie z zadaniem.

 

Trzecie zwycięstwo z rzędu, tym razem nad Phoenix Suns, odnieśli natomiast liderzy Zachodu. Golden State Warriors niemal od początku starcia kontrolowali przebieg gry na boisku i zakończyli ostatecznie mecz z 10 punktową przewagą. Najlepszy na parkiecie był Klay Thompson, który razem z Kevinem Durantem i Stephenem Curry rzucił ponad 20 punktów.

 

Komplet wyników piątkowej nocy:

 

Detroit Pistons – New York Knicks 120:103 (41:22, 22:32, 26:30, 31:19)

 

Philadelphia 76ers – Denver Nuggets 117:110 (33:23, 23:33, 27:26, 34:28)

 

Washington Wizards – Cleveland Cavaliers 119:106 (41:27, 25:25, 26:34, 27:20)

 

Brooklyn Nets – Chicago Bulls 106:125 (27:32, 21:23, 32:38, 26:32)

 

Dallas Mavericks – Milwaukee Bucks 107:122 (29:29, 22:35, 35:30, 21:28)

 

Phoenix Suns – Golden State Warriors 107:117 (31:26, 22:34, 32:22, 22:35)

 

New Orleans Pelicans – Minnesota Timberwolves 122:117 (22:35, 40:27, 28:26, 32:29)

 

Sacramento Kings – Miami Heat 102:96 (17:28, 33:31, 25:24, 27:13)