Czas na piłkarskie święto. FC Barcelona - Real Madryt

Czas na piłkarskie święto. FC Barcelona - Real Madryt

  • Data publikacji: 05.05.2018, 23:23

Są takie starcia, które niezależnie od sytuacji ligowej, elektryzują ludzi na całym świecie. Nie inaczej będzie i tym razem. 6 maja o godzinie 20:45 kolejną batalię stoczą FC Barcelona i Real Madryt.

Stawką jest chwała.

Gran Derbi to mecz, który u kibiców na całym świecie wywołuje dreszcz emocji. Absolutni dominatorzy w europejskim i światowym futbolu zagrają tym razem jedynie o prestiż. FC Barcelona zwyciężając w poprzedniej kolejce z Deportivo La Coruna zapewniła sobie tytuł Mistrza Hiszpanii na trzy kolejki przed końcem ligi. Real Madryt, który zaliczył słaby początek sezonu, okupuje trzecie miejsce w tabeli. Królewscy po kontrowersyjnym wyeliminowaniu w półfinale Ligi Mistrzów Bayernu Monachium i awansie do trzeciego finału z rzędu, a czwartego w ostatnich pięciu latach, będą chcieli wziąć rewanż za kompromitującą, grudniową porażkę 0:3 na własnym stadionie.

Kto zagra, kto odpocznie?

Wielką niewiadomą pozostają składy jakie wybiorą Ernesto Valverde i Zinédine Zidane. Trener Dumy Katalonii wydaje się mieć łatwiejsze zadanie i po wygraniu Pucharu Króla oraz ligii nie ma przed sobą meczów o wielką stawkę. Jeżeli wszyscy piłkarze będą zdrowi powinien postawić na pierwszy garnitur z Leo Messim i opuszczającym klub po pięknej, długiej przygodzie Andresem Iniestą. Francuski szkoleniowiec musi mieć w tyle głowy zbliżający się wielkimi krokami finał Ligi Mistrzów, w którym ekipa Królewskich zmierzy się z angielskim Liverpoolem. Bez wątpienia dojdzie do kilku zmian względem ostatniego meczu z drużyną Roberta Lewandowskiego. Kontuzje Isco i Varane’a, rotacje mające na celu zapewnienie świeżości przed meczem ratującym sezon Madryckiej drużyny stają się szansą dla graczy pomijanych ostatnio przy ustalaniu pierwszego składu. Ten mecz może być ostatnim promykiem nadziei dla Garetha Bale’a, którego notowania wyraźnie spadły.

Starcie Bogów

Oczy wszystkich kibiców podążać będą jednak za dwójką piłkarzy. Leo Messi i Cristiano Ronaldo. Wielka rywalizacja i wzajemne napędzanie się do łamania kolejnych barier i bicia wszelkich możliwych rekordów. Dziesięć złotych piłek, które rozdali między sobą nie pozwalając zbliżyć się nikomu do ich piłkarskiej planety. Argentyński czarodziej z trzydziestoma dwoma golami w trzydziestu trzech meczach przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców ligi. Na drugim miejscu znajduje się Portugalczyk, który w dwudziestu pięciu występach zgromadził dwadzieścia cztery bramki. Czas na kolejny akt tego przedstawienia.

 

Niedziela 06.05 2018 r. 20:45 Hiszpania, Barcelona, Stadion Camp Nou