PKO Ekstraklasa: podział punktów w hicie po znakomitym meczu
Klaudia Berda

PKO Ekstraklasa: podział punktów w hicie po znakomitym meczu

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 22.11.2020, 14:26

Świetne widowisko sprezentowali nam piłkarze Lecha Poznań i Rakowa Częstochowa w meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Mecz zakończył się remisem 3:3, a gola wyrównującego w doliczonym czasie dla Rakowa zdobył Daniel Szelągowski.

 

W niedzielne południe na stadionie w Poznaniu w hicie kolejki Lech podejmował lidera Ekstraklasy - Raków. Pierwsze minuty należały dla gospodarzy, którzy starali się rozgrywać atak pozycyjny. Raków głównie przesuwał w obronie i czekał na kontrę. Piłkarze Lecha często decydowali się na strzały z dystansu, ale jakość tych prób pozostawiała wiele do życzenia.

 

Gra Rakowa nie porywała, ale wystarczyła jedna akcja, by podopieczni Marka Papszuna wyszli na prowadzenie. Prostymi środkami przedostali się pod bramkę Filipa Bednarka. Przytomnością umysłu wykazał się Marcin Cebula, który między nogami przeciwnika zagrał prostopadle do Ivi'ego Lopeza, a Hiszpan posłał piłkę między nogami bramkarza do bramki. Gol napędził gości, którzy wyszli wysokim pressingiem do obrońców Kolejorza, co zaowocował kolejną okazją. Bednarek zdołał jednak odbić futbolówkę po strzale Cebuli.

 

Wyróżniał się Ivi Lopez, który polował na kolejnego gola. Hiszpan jest aktualnie jednym z najlepszych piłkarzy Ekstraklasy i to pokazywał w dzisiejszym meczu. Mimo asysty trzech rywali potrafił zrobić sobie miejsce i oddał bardzo nieprzyjemny strzał, który z trudem obronił Bednarek. Lech otrząsnął się po 10 minutach dominacji rywala i zagotowało się pod bramką Szumskiego. Z bliskiej odległości wprost w bramkarza przyjezdnych trafił Crnomarković. W kolejnej składnej akcji nieczysto w piłkę trafił Ishak.

 

Lechici nie radzili sobie z wysokim pressingiem Rakowa i sami prokurowali groźne sytuacje. W 31. minucie Ivi rozciągnął do Cebuli, ten zagrał wzdłuż bramki i z najbliżej odległości trafił Oskar Zawada, podwyższając na 2:0. Lech tym razem szybko odpowiedział. Z prawej strony dośrodkował Michał Skóraś, a w szesnastce z półwoleja pięknie uderzył Mikael Ishak, strzelając gola kontaktowego. Raków dalej grał swoje i w końcówce dwukrotnie Kolejorza uratował Bednarek. Najpierw obronił strzał Zawady, a potem po zamieszaniu złapał piłkę po próbie Kamila Piątkowskiego. Było to naprawdę dobre widowisko. Obie drużyny grały ofensywnie i fajnie się to oglądało, było aż żal, że piłkarze musieli udać się do szatni na przerwę.

 

Po zmianie stron Lech od razu ruszył na rywala i poskutkowało to rzutem karnym. Z lewej strony próbował dośrodkować Jan Sykora i ręką w szesnastce zagrał Maciej Wilusz, a sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę pewnie wykorzystał Jakub Moder, choć Szumski wyczuł róg, w który strzelał. Bramka dała kopa gospodarzom. W niecałe siedem minut drugiej połowy Lech strzelił dwie bramki i objął prowadzenie. W pole karne wbiegł z lewej strony Dani Ramirez i pięknie przymierzył w okienko. Bramkarz gości był bez szans.

 

Lider Ekstraklasy nie składał broni. Andrzej Niewulis nie spodziewał się, że piłka dotrze do niego po dośrodkowaniu Lopeza i oddał za słaby strzał. Ivi postraszył Bednarka z dystansu, a golkiper Lecha niepewnie odbił piłkę przed siebie, którą wybili obrońcy. W miarę upływu czasu zespoły były coraz bardziej zmęczone przez co miejsca do gry zrobiło się więcej. Mecz był bardzo otwarty i toczył się od bramki do bramki. W 85. minucie Gutkovskis, który pojawił się na boisku chwilę wcześniej, był bliski pokonania Bednarka, ale piłka po obronie bramkarza poleciała nad poprzeczką.

 

Lech chciał zdobyć czwartą bramkę i zamknąć mecz, ale brakowało wykończenia w kilku sytuacjach. W doliczonym czasie się to zemściło. Fantastyczną indywidualną akcją popisał się Daniel Szelągowski i doprowadził do remisu. Były piłkarz Korony Kielce rozpoczął akcję z własnej połowy, po drodze minął kilku rywali i w polu karnym w sytuacji sam na sam pokonał Filipa Bednarka. Mecz zakończył się remisem 3:3 i było to chyba najlepsze spotkanie w tym sezonie Ekstraklasy.

 

Lech Poznań - Raków Częstochowa 3:3 (1:2)

Bramki: 33' Ishak, 47' (k.) Moder, 52' Ramirez - 16' Ivi, 31' Zawada, 90+3' Szelągowski

Lech: Bednarek - Czerwiński, Satka, Crnomarković, Puchacz - Moder, Tiba - Skóraś (88' Butko), Ramirez, Sykora (72' Marchwiński) - Ishak (90' Kaczarawa)

Raków: Szumski - Piątkowski, Niewulis, Wilusz (67' Schwarz) - Tudor (83' Bartl), Poletanović (79' Tijanić), Sapała, Kun - Cebula (83' Szelągowski), Ivi - Zawada (79' Gutkovskis)

Kartki: Skóraś, Moder - Ivi, Niewulis, Kun, Piątkowski

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

 

TABELA PKO EKSTRAKLASY