Eurobasket 2022: poniedziałek obfity w emocje [WIDEO]
Wojciech Figurski/400mm.pl

Eurobasket 2022: poniedziałek obfity w emocje [WIDEO]

  • Dodał: Konrad Klusak
  • Data publikacji: 05.09.2022, 23:22

Za nami trzecia kolejka koszykarskich zmagań w grupie C oraz D. W poniedziałek zwycięstwa na swoje konto zapisali Polacy, Chorwaci, Grecy, Czesi, Serbowie oraz Ukraińców.

 

Grupa C

 

Chorwacja - Estonia 73:70 (20:16, 13:13, 20:19, 20:22)

Spotkanie Chorwatów i Estończyków dostarczyło wielu emocji. Pierwsza kwarta już jednak nieznacznie dała ekipie z Bałkanów przewagę, której nie oddali do końca. Szczególnie kluczowa wydawała się być końcówka pierwszej kwarty, gdy Chorwaci rzucili pięć punktów nie tracąc żadnego i kończyli pierwszą część meczu z czteropunktową przewagą. W dalszej części meczu Estończycy tylko na moment wyszli na prowadzenie 20:21, ale bardzo szybko Chorwaci "odebrali co ich" i nie dali rywalom doskoczyć, choć sam mecz rozgrywał się w niewielkich różnicach punktowych. Gdy spojrzymy w zdobycze punktowe to jednak królują w nich reprezentanci kraju znad Bałtyku. Siim-Sander Vene zdobył osiemnaście punktów, a po siedemnaście punktów zdobyli Maik Kotsar i Chorwat Karlo Matković. Pod koszem błyszczał natomiast Dario Sarić, który zanotował aż dwanaście zbiórek.

 

Wielka Brytania - Grecja 77:93 (17:24, 26:22, 17:25, 17:22)

Zdecydowanie mniej emocji przyniosło spotkanie Greków i Brytyjczyków. Faworyci z południa Bałkanów bez większych problemów uporali się z rywalami. Pierwsza połowa mogła się podobać. Ciekawe widowisko i tylko trzy punkty przewagi Greków po dwóch kwartach spowodowały, że Wielka Brytania mogła liczyć na sprawienie niespodzianki i wyrwanie zwycięstwa. Druga część tego widowiska okazała się jednak zdecydowanie bardziej jednostronna. Grecy wygrali i nie dali przeciwnikom specjalnie dojść do słowa. Kostas Slukas zdobył aż 21 punktów i był jednym z ojców sukcesu swojej reprezentacji.

 

Ukraina - Włochy 84:73 (16:21, 22:21, 19:15, 27:16)

Z pewnością największą niespodzianką okazało się być zwycięstwo Ukraińców. Niebiesko-żółci nie byli faworytem tego spotkania, a mimo to zdołali pokonać trójkolorowych i utrzymać status reprezentacji niepokonanej. Początek spotkania to była jednak znacząca przewaga Włochów, którzy w samej pierwszej kwarcie zdołali wypracować pięć oczek przewagi. Nadzieję w serca Ukraińców wlała jednak bardzo dobra druga i jeszcze lepsza trzecia kwarta po której był remis. Nikt wówczas nie spodziewał się tego, co wydarzy się w ostatnich dziesięciu minutach rywalizacji. Ukraińcy grali bardzo pewnie i nie bali się ryzykownej gry. To się opłaciło, bo bardzo szybko wypracowali sobie dość pokaźną, jedenastopunktową przewagę, którą później tylko kontrolowali. Do wygranej Ukraińców poprowadził Swiatosław Mychajluk, który zdobył aż 25 punktów.

 

Tabela grupy C:
1. Ukraina 6 (3-0)
2. Grecja 6 (3-0)
3. Chorwacja 5 (2-1)
4. Włochy 4 (1-2)
5. Estonia 3 (0-3)
6. Wielka Brytania 3 (0-3)

 

Grupa D

 

Polska - Izrael 85:76 (23:16, 16:17, 29:23, 17:20)

 

Dzień rozpoczął się od znakomitych wieści z Pragi, gdzie swoje spotkanie w grupie D rozgrywali Polacy. Biało-Czerwoni pokonali Izrael 85:76, a szczegółowa relacja z tych zawodów dostępna jest na naszym portalu. Na parkiecie rządził i dzielił A.J. Slaughter.

 

Czechy - Holandia  88:80 (24:14, 26:13, 16:30, 22:23)

Spotkanie naszych południowych sąsiadów z Holendrami od początku układało się pod dyktando Czechów. Praktycznie zdominowali oni pierwszą kwartę, a szczególnie jej początek już wtedy wypracowując sobie solidną przewagę. Tę powiększyli jeszcze do końca pierwszej połowy sprawiając, że tylko cud mógłby ich pozbawić wygranej. Nic zatem dziwnego, że w drugiej części meczu to Holandia przejęła pałeczkę i stopniowo odrabiała straty. Czesi bardzo rotowali składem wiedząc, że mają ogromną przewagę i wystarczy ją utrzymać. Jan Vesely okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem meczu zdobywając 24 punkty dla swojej reprezentacji. Dołożył także siedem zbiórek i znacznie zdominował fragment meczu podczas którego był na boisku.

 

Serbia - Finlandia 100:70 (33:22, 29:12, 14:14, 24:22)

Ostatnim spotkaniem grupy D była rywalizacja Serbów i Finów. Zgodnie z przewidywaniami lepsza w tym starciu okazała się drużyna z Serbii, która od początku prezentowała się znacznie lepiej. Ostatni raz Finowie na prowadzeniu byli przy stanie 14:15. Wóczas w szeregi biało-niebieskich wkradł się niepokój, a ten wykorzystali Serbowie, którzy w kilka chwil odskoczyli rywalom. Swoją przewagę powiększyli jeszcze w drugiej kwarcie schodząc na przerwę przy prowadzeniu 62:34. Druga połowa meczu opierała się na spokojnej grze i kontrolowaniu wyniku przez niepokonaną dotąd na tych mistrzostwach Serbię. Najwięcej punktów w meczu zdobył jednak Fin Lauri Markkanen, który zdobył osiemnaście punktów.

 

Tabela grupy D:

1. Serbia 6 (3-0)
2. Polska 5 (2-1)
3. Izrael 5 (2-1)
4. Finlandia 4 (1-2)
5. Czechy 4 (1-2)
6. Holandia 3 (0-3)

 

Konrad Klusak

Pochodzę z Ostrowa Wielkopolskiego, mieszkam we Wrocławiu. Z wykształcenia ekonomista, ale z ogromną pasją do sportu. Zakochany po uszy w żużlu, a od niedawna również siatkówce.